Konkurs na zabawkę architektoniczną


Pracownia k. i Stowarzyszenie Akademia Łucznica mają przyjemność zaprosić do udziału w konkursie na projekt zabawki architektonicznej.Zabawa w życiu dziecka jest nie tylko sposobem na miłe spędzanie czasu, ale ważnym elementem jego rozwoju. Podobnie zabawka – powinna pełnić funkcje edukacyjne, przybliżać dziecku otaczający świat, tłumaczyć trudne pojęcia, rozwijać jego umiejętności manualne, wyobraźnię przestrzenną, kreatywność, tak przydatną w dorosłym życiu, rozwijać zmysł estetyczny. Zabawka architektoniczna to nie tylko klocki i zestawy konstrukcyjne. Jest to zabawka, która wprowadza dziecko w świat zbudowany, rozbudza w nim zainteresowanie otaczającą przestrzenią, zwraca uwagę na różnorodność architektury tradycyjnej w różnych częściach Polski i świata, tłumaczy podstawowe zjawiska związane z konstrukcją budynku, pozwala poznać dziedzictwo kulturowe i historię regionu. Mamy nadzieję, że nadesłane prace pokażą jak szeroki i ciekawy może to być temat. Jesteśmy przekonani, że udział w konkursie oraz warsztatach zabawkarskich, będących jedną z nagród w konkursie, będzie dla projektantów okazją do zdobycia nowego doświadczenia, wypróbowania swoich pomysłów i spotkania z innymi, twórczymi osobami.

Termin nadsyłania prac upływa 26 marca 2010 roku.

Wszystkie materiały i szczegółowe informacje znajdują się na stronie konkursu: www.pracowniak.pl/konkurs.html

Konkurs realizowany jest w ramach programu Akademia Orange.
Patronat medialny nad wydarzeniem objęli: portal w-a.pl, miesięcznik  „Architektura & Biznes” i portal „purpose. przedsiębiorczość w kulturze”.

Młodzi młodszym

Ceramiczny żółw i kameleon, stworek przypominający radzieckiego Kiwaczka, witrażowa ważka, jeże z kolcami z ołówków i długopisów – wszystkie kolorowe, bajkowe, jakby wykonane dla dzieci. Prace dyplomowe oraz wykonywane w ramach procesu dydaktycznego w Państwowym Liceum Plastycznym można od środy 3 lutego oglądać na wystawie w Galerii Dziecięcej „Abrakadabra” Muzeum Zabawek i Zabawy.

– W naszej szkole nie ma specjalnego kierunku projektowania zabawek. Na wystawę wybieraliśmy te prace, które z pewnością przykują uwagę dzieci. Są to zabawki, ale i przedmioty, które mogłyby ozdobić dziecięce pokoje – wyjaśnia Małgorzata Surma , kierownik działu pracowni z Państwowego Liceum Plastycznego Kielcach.

Wszystkie prezentowane na wystawie prace powstały w ciągu kilku ostatnich lat. Atrakcją wystawy będą gobeliny powstałe w pracowni tkaniny artystycznej, jednej z najstarszych pracowni w kieleckim Plastyku. Nie zabraknie obrazów, a także grafik warsztatowych i komputerowych powstałych w jednej z najmłodszych pracowni szkoły. Starszym z pewnością spodobają się grafiki Jaśminy Parkity, które powielone ozdobiły pierwszą płytę Czesława Mozila, czarno-białe domki, czy drewniane mebelki przypominające zwierzątka. Młodszym – kolorowe obrazki, ceramiczne serduszka i zwierzątka, wisiorki, pokrzywione łyżki.

Wystawę „Młodzi młodszym” można oglądać w Galerii dziecięcej „Abrakadabra” do 9 kwietnia.

Młodzi młodszym


Ceramiczny żółw i kameleon, stworek przypominający radzieckiego Kiwaczka, witrażowa ważka, latający autobus, jeże z kolcami z ołówków i długopisów – wszystkie kolorowe, bajkowe, jakby wykonane dla dzieci. Prace dyplomowe oraz wykonywane w ramach procesu dydaktycznego w Państwowym Liceum Plastycznym będzie można od środy 3 lutego oglądać na wystawie w Galerii Dziecięcej „Abrakadabra” Muzeum Zabawek i Zabawy. Otwarcie ekspozycji „Młodzi młodszym” zaplanowano na godzinę 16.

– W naszej szkole nie ma specjalnego kierunku projektowania zabawek. Na wystawę wybieraliśmy te prace, które z pewnością przykują uwagę dzieci. Są to zabawki, ale i przedmioty, które mogłyby ozdobić dziecięce pokoje – wyjaśnia Małgorzata Surma , kierownik działu pracowni z Państwowego Liceum Plastycznego Kielcach.

Wszystkie prezentowane na wystawie prace powstały w ciągu kilku ostatnich lat. Atrakcją wystawy będą gobeliny powstałe w pracowni tkaniny artystycznej, jednej z najstarszych pracowni w kieleckim Plastyku. Nie zabraknie obrazów, a także grafik warsztatowych i komputerowych powstałych w jednej z najmłodszych pracowni szkoły. Starszym z pewnością spodobają się grafiki Jaśminy Parkity, które powielone ozdobiły pierwszą płytę Czesława Mozila, czarno-białe domki, czy ceramiczne szachy. Młodszym – kolorowe obrazki, ceramiczne serduszka, wisiorki, pokrzywione łyżki, „ptasie” półki i drewniane mebelki.

Wystawę „Młodzi młodszym” można oglądać w Galerii dziecięcej „Abrakadabra” do 9 kwietnia.

Ferie w muzeum

Warsztaty kaligrafii, monotypii oraz otwarty turniej gier planszowych przygotowało Muzeum Zabawek i Zabawy dla dzieci odwiedzających instytucję podczas ferii zimowych (19-31 stycznia 2010). Warsztaty plastyczne „Artystyczne kleksy” odbywać się będą od wtorku do piątku (19-22 stycznia i 26-29 stycznia). O godz. 10, 12 i 14 w sali konferencyjnej trwać będą godzinne zajęcia, na których dzieci nauczą się pisania ozdobnych liter tuszem, będą odbijać namalowane farbami na szkiełkach rysunki na kartkach papieru (monotypia) i wykonywać swoje ekslibrisy. Zajęcia to dodatkowa feryjna atrakcja podczas zwiedzania muzeum dla dzieci w wieku od 6 lat (aby wziąć udział w zajęciach trzeba wcześniej wykupić bilet na zwiedzanie). Dzieci w wieku do 10 lat zapraszamy z rodzicami lub opiekunami.

W tych samych dniach w holu muzeum w godz. 10-15 trwać będzie turniej gier planszowych. W tym roku zawodnicy zmierzą się w wyścigu żab („Re re kum kum” – wiek od 4 lat), budowaniu totemów na polinezyjskiej wyspie (gra „Totem” – od 8 lat) i polowaniu na robaki smażące się na grillu („Robale” – od 8 lat). Rozgrywki turniejowe z nagrodami odbywać się będą o godz. 10, 12 i 14.
W innych godzinach zawodnicy mogą trenować lub poznać i zagrać w dodatkowe, niedawno wydane gry. Dla maluchów Muzeum wspólnie z firmą Egmont Polska przygotowało ucieczkę kurczaków przed oskubaniem („Skubane kurczaki” – od 4 lat), wyścig dookoła grodu Mirmiłowo w wykonaniu m.in. Kajka i Kokosza („Kajko i Kokosz” od 6 lat). Starsi mogą popróbować swoich sił w przenoszeniu Harcerskiej Poczty Polowej podczas powstania warszawskiego („Mali Powstańcy” wydani przez Egmont wspólnie z Muzeum Powstania Warszawskiego – od 12 lat) oraz zdobywaniu pieniędzy na podwodne wyprawy do pełnych kosztowności wraków na dnie Morza Karaibskiego („Poszukiwacze skarbów” – od 8 lat).

W soboty i niedziele w godz. 10-15 w holu muzeum wszyscy chętni będą mogli pograć w bardziej skomplikowane gry planszowe ekonomiczne i strategiczne, w których na rozegranie jednej partii potrzeba co najmniej 2 godzin.

Słodki wernisaż


Czekoladowa fontanna, w której każdy będzie mógł moczyć owoce, płynna ciepła czekolada do picia i dla maluchów lepienie figurek z czekolady, które potem będzie można zjeść – słodki wernisaż wystawy „Czekoladowa mieszanka E. Wedla” w Muzeum Zabawek i Zabawy odbędzie się w niedzielę 6 grudnia o godz. 12.  Wystawa poświęcona jest papierkom, sreberkom, pudełeczkom, a nawet figurkom, w które od czasów międzywojennych pakowane były słodycze polskiej fabryki Wedel.

Będą przede wszystkim figurki zwierząt: słonik, żyrafa, jamnik, biedronka, kurczak – zaprojektowane i opatentowane przez Edwarda Manitiusa – warszawskiego producenta zabawek – z lat 30. XX wieku. Jego fabryczka mieściła się  w rodzinnej kamienicy na ul. Kępnej. Zwierzątka wypełnione były w środku słodyczami Wedla. Do kolekcji zabawek-opakowań Manitiusa w Muzeum doszły jeszcze grzybek i jajko, podarowane muzeum przez córkę siostry Manitiusa.

Będą blaszane i kartonowe pudełka z lat międzywojennych i powojennych ozdobione ilustracjami Mai Berezowskiej („Tancerka”), Zofii Stryjeńskiej („Mazur”) i polskich grafików: Andrzeja Heinricha (który m.in. projektuje… banknoty i znaczki) i Karola Śliwki. Atrakcją wystawy będą także ponad 100 opakowań po czekoladach z serii hobby (od lat 60. XX w.), prezentujące pojazdy: lokomotywy, okręty i samoloty, razem z albumem, w którym należało umieszczać papierowe opakowania. To nie jedyne „kolekcjonerskie” opakowania Wedla. W latach międzywojennych w sklepach pojawiły się bombonierki z ramką, w którą wkładano zdjęcia gwiazd kina. „Swoje” czekoladki mieli m.in. Shirley Temple, Buster Keaton, Flip i Flap oraz polscy aktorzy: Franciszek Brodniewicz czy Adolf Dymsza. Na wystawie znajdzie się fotografia francuskiego aktora René Lefevré, znany z komedii muzycznej „Milion” z 1931 roku.

Kolekcję uzupełnią podarowane przez pijalnię czekolady w Krakowie opakowania czekolad z ilustracjami Jana Marcina Szancera do baśni Andersena oraz reklamowe tablice (oryginalny szyld z lat 30. XX w.), czy gadżety: filiżanka i kołeczek do wiązania paczek z logo „Staroświeckiego sklepu” Wedla przy ul. Szpitalnej. Będą książki, przepisy ba czekoladowe potrawy i napoje, archiwalne zdjęcia z fabryki i model samolotu RWD 13, którym czekoladki z Wedla rozwożono po całej Europie. Na wystawie pachnieć będzie wanilia, a z głośników sączyć się będzie muzyczna bajka dla dzieci „Noc u Wedla” o tacie misiu, który z braku funduszy, włamał się do sklepu z czekoladkami, aby ukraść batony dla swoich dzieci na Dzień Dziecka. Każdy zwiedzający będzie mógł pograć w Czarnego Piotrusia z wizerunkami drewnianych opakowań Manitiusa.

Wystawa „Czekoladowa mieszanka E. Wedla”  czynna do 31 maja 2010 r.

Myszy, flądry i Guguła

Pluszowe, materiałowe, drewniane, tekturowe zabawki, maskotki, gry, puzzle, pajacyki i książeczki. Mają dziwne nazwy: Kochajek, Marinero, Guguła czy Jeżynka. Przyjechały do Kielc z Warszawy, z rodzinnej artystycznej firmy i sklepu z zabawkami „Kalimba”. Niewielka warszawska fabryczka zabawek powstała dla… Helenki. Jej mama, projektantka Natalia Luniak nie mogła znaleźć w sklepie ładnych, ciekawych zabawek, dlatego zaczęła samodzielnie je robić. „Ponieważ Helci się spodobały, postanowiłam robić je też dla innych dzieci” – wyjaśnia Luniak na swojej stronie internetowej. Pomysły na nowe stwory i zabawki rodzą się ze wspomnień z dzieciństwa nie tylko Natalii, ale także jej mamy, a nawet babci. Pomaga także dziadek Heli, zwany Dziadzią Jadzią, który dzielnie konstruuje wyjątkowe zabawki dla swojej wnuczki.

Na wystawie można obejrzeć te pierwsze, prototypowe ręcznie robione zabawki dla Heli i innych członków rodziny i ich współczesne, sklepowe odpowiedniki. Jest książeczka „Gdzie Myszy zimują” w czterech, kolejno powstających wersjach: od ręcznej, do drukowanej tej przyczepionej na sznurku (miała oswoić Helę z biegającymi po domku na wsi myszami), miękkie Kochajki, czyli bożonarodzeniowy prezent dla wszystkich członków rodziny, patchworkowy wąż, Wawelski smok, świnki na kółkach, krokodyl Guguła, flądry Marinero i Marinera oraz gry planszowe, układanki. Atrakcją wystawy będą także zabawki skonstruowane dla Heli przez jej dziadka: Cyrk, Yellow Submarine i kwiatek w doniczce i pojazdy dziadzi Jadzi.

Każda zabawka jest podpisana i można pozanć ciekawą, rodzinną historyjkę związaną z zabawką. Są koniki na patyku, bobasy, które można bylo ubierać w za małe ubranka dziecięce i dziobak ze skrzydłami, który służył do siedzenia i … latania.

Na podłodze Galerii znajduje się specjalna gra planszowa. Wszyscy zwiedzający, rzyucając gąbczastą kostką mogą zagrać w „Wyścig po Kalimbę”. Scenariusz gry powstał w opraciu o kalimbowe zabawki. Na wystawie jest także prawdziwa kalimba, afrykański instrument, który Natalii Luniak posłużył za inspirację. Tak nazwała swoją firmę. Logo Kalimby jest połączeniem instrumentu i arbuza – ulubionego owocu z dziecięcych lat Natalii.

Więcej informacji o Kalimbie znajdziecie na stronie: www.kalimba.pl

Wystawa czynna do stycznia 2010 roku.

Gry i zabawy świata – podsumowanie


Od sierpnia wykonywali lalki, gry, pojazdy, grali w gry planszowe pochodzące z egzotycznych krajów. Teraz spotkają prawdziwą wolontariuszkę, która niosła pomoc afrykańskim dzieciom. W najbliższą sobotę, 21 listopada Muzeum Zabawek i Zabawy oraz Centrum Wolontariatu zaprasza na spotkanie podsumowujące projekt „Gry i zabawy świata”. Wstęp wolny. Spotkanie odbędzie się w godz. 10.00-14.00. W planach jest projekcja filmu poświęcona wolontariuszom w krajach rozwijających się, spotkanie z wolontariuszką Karoliną Łepek. W sali konferencyjnej muzeum powstanie także wystawa prac powstałych podczas dotychczasowych zajęć: będą bibułkowe i sznurkowe lalki, drucikowe pojazdy i plansze do gry w Mancalę (dostępna dla zwiedzających także w niedzielę).

Podczas spotkania będzie można także pograć w znane już gry: afrykańskie gry Mancala i Husbao, pochodzącą z Ghany Jengę, a także współczesne gry rozgrywające się w egzotycznych krajach. W „Marakeszu” gracze zamieniają się w kupców handlujących dywanami, w „Bangkoku” – w kambodżańskiej dżungli szukają drogocennych szmaragdów w „Manili” jak flisacy przewożą towary do różnych portów. W grze o nazwie „Totem” gracze będą budować indiańskie totemy, a w „Rattlesnake” – podrzucać namagnesowane jaja kolorowym grzechotnikom.

Spotkanie przeznaczone jest dla całych rodzin. Zajęcia są częścią projektu dofinansowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji w ramach programu pomocy zagranicznej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.  Dzięki plastycznym zajęciom dzieci poznały zabawy ruchowe, plastyczne, gry i zabawki z krajów rozwijających się, tj. Peru, Kenia, Ghana, Nigeria, Tanzania, Indie, Chiny czy Meksyk. Dowiedziały się, jak żyją dzieci na innych kontynentach, gdzie się uczą, jak pomagają rodzicom i jak się bawią.

Warsztaty origami


Świąteczne ozdoby: aniołki, choinki i ciekawe bombki będą tematem kolejnych warsztatów origami. Zajęcia odbędą się w najbliższą sobotę, 21 listopada w godz. 15.00-17.00 w sali konferencyjnej Muzeum Zabawek i Zabawy. Warsztaty poprowadzą działacze Polskiego Towarzystwa Origami i redaktorzy portalu http://www.origami.art.pl/ Renata Toporek i Rafał Sabat. Warsztaty mają charakter cykliczny – odbywają się w jedną z sobót każdego miesiąca. Zapraszamy dużych i małych wielbicieli form powstałych bez użycia kleju i nożyczek!!! Prosimy, aby małe dzieci przyszły na zajęcia z dorosłymi opiekunami, którzy pomogą w „papierowej robocie”. Bilet na zajęcia kosztuje tylko 3 zł.

– Chcemy zmienić formułę warsztatów i utworzyć stałą grupę osób zainteresowanych sztuką składania papieru. Spotykalibyśmy się raz, dwa razy w miesiącu. Osiągnięcia naszych „kursantów” pokażemy późną wiosną na wystawie w Muzeum Zabawek. Prosimy osoby, które chciałyby regularnie uczęszczać na zajęcia, aby zgłosiły się do nas na najbliższych sobotnich warsztatach – wyjaśnia prowadzący zajęcia Rafał Sabat.

Zabawki z Kalimby na wystawie


Pluszowe, materiałowe, drewniane, tekturowe zabawki, maskotki, gry, puzzle, pajacyki i książeczki. Mają dziwne nazwy: Kochajek, Marinero, Guguła czy Jeżynka. Wszystkie przyjadą do Kielc z Warszawy, z rodzinnej artystycznej firmy i sklepu z zabawkami „Kalimba”. Od najbliższego wtorku 17 listopada będzie można je oglądać na wystawie w Galerii Dziecięcej „Abrakadabra”. Wernisaż wystawy odbędzie się o godz. 15:30. Niewielka warszawska fabryczka zabawek powstała dla… Helenki. Jej mama, projektantka Natalia Luniak nie mogła znaleźć w sklepie ładnych, ciekawych zabawek, dlatego zaczęła samodzielnie je robić. „Ponieważ Helci się spodobały, postanowiłam robić je też dla innych dzieci” – wyjaśnia Luniak na swojej stronie internetowej.

Pomysły na nowe stwory i zabawki rodzą się ze wspomnień z dzieciństwa nie tylko Natalii, ale także jej mamy, a nawet babci. Pomaga także dziadek Heli, zwany Dziadzią Jadzią, który dzielnie konstruuje wyjątkowe zabawki dla swojej wnuczki.

Na wystawie będzie można obejrzeć te pierwsze, prototypowe ręcznie robione zabawki dla Heli i innych członków rodziny i ich współczesne, sklepowe odpowiedniki. Będzie książeczka „Gdzie Myszy zimują”, miękkie Kochajki, czyli bożonarodzeniowy prezent dla wszystkich członków rodziny, patchworkowy wąż, Wawelski smok, świnki, krokodyl Guguła, flądry Marinero i Marinera oraz gry planszowe, układanki. Atrakcją wystawy będą także zabawki skonstruowane dla Heli przez jej dziadka: Cyrk, Yellow Submarine i kwiatek w doniczce.

Podczas wernisażu będzie można także zagrać w „podłogową” grę planszową (zasponsorowała ją firma „Reklama. Grafika Pzestrzenna 3D”) której scenariusz związany będzie z zabawkami Kalimby prezentowanymi na wystawie. Słodki poczęstunek zapewni kawiarnia „Wesoła Kawka”, w której będzie można kupić zabawki Kalimby. Wystawa „Myszy, flądry i Guguła” w Galerii „Abrakadabra” można oglądać do stycznia 2010 roku. Więcej informacji o Kalimbie: http://www.kalimba.pl/

Proszę zaopiekować się tym misiem


Paddington jest pomysłowym i ciekawym świata niedźwiadkiem. Bohatera książeczek dla dzieci stworzył ponad 50 lat temu pisarz Michael Bond. Inspiracją dla niego był prezent – mały miś, którego kupił na gwiazdkę w 1956r. swojej żonie Brendy.W 1958 r. „Miś zwany Paddington” – z ilustracjami Peggy Fortnum trafił do dzieci.   Miś ma ubranie zawsze dostosowane do typowej angielskiej pogody. Nosi przeciwdeszczowy płaszcz, kapelusze w różnych kolorach, koniecznie z rondem wywiniętym do góry i kalosze. W listopadzie można go oglądać na miniwystawie „Ciekawostka miesiąca”.

Paddington jest pomysłowym i ciekawym świata niedźwiadkiem. Bohatera książeczek dla dzieci stworzył ponad 50 lat temu pisarz Michael Bond. Inspiracją dla niego był prezent – mały miś, którego kupił na gwiazdkę w 1956 r. swojej żonie Brendy. W 1958 r. „Miś zwany Paddington” – z ilustracjami Peggy Fortnum trafił do dzieci. Miś przybył do Wielkiej Brytanii z dalekiego Peru. Stracił rodziców wskutek trzęsienia ziemi. Jego ciotka, która była pensjonariuszką Domu dla Emerytowanych Niedźwiedzi w Limie, nauczyła go angielskiego i ukrytego w szalupie ratunkowej jednego ze statków, wysłała na Wyspy. Wtedy miś nazywał się Pastuso.

Po dotarciu do Anglii miś trafił na dworzec Paddington w Londynie. Miał jedną walizkę, na której siedział, był ubrany w kapelusz i miał przywieszoną do szyi karteczkę o następującej treści: „Proszę zaopiekować się tym misiem. Dziękuję”. Zaopiekowali się nim państwo Brown. Nazwali nowego członka swojej rodziny –  Paddington  – tak jak stacja , na której go znaleźli. Zamieszkał z nimi  i dwójką ich dzieci: Jonathanem i Judy oraz gosposią Panią Bird.

Ponieważ niedźwiadek nie wiedział ile ma lat, postanowiono że będzie obchodził urodziny dwa razy (25 czerwca – w rzeczywistą datę swoich urodzin i 25 grudnia, w rocznicę dnia w którym został odnaleziony na londyńskim dworcu).

Miś ma ubranie zawsze dostosowane do typowej angielskiej pogody. Nosi przeciwdeszczowy płaszcz, kapelusze w różnych kolorach, koniecznie z rondem wywiniętym do góry i kalosze. W listopadzie można go oglądać na miniwystawie „Ciekawostka miesiąca” w holu Muzeum Zabawek i Zabawy.

Pamiętnik Dawida Rubinowicza 2009

Kilkadziesiąt zdjęć wykonanych przez dzieci techniką fotografii otworkowej można oglądać na nowej wystawie w Galerii Dziecięcej „Abrakadabra” Muzeum Zabawek i Zabawy. Fotografie: nieco niewyraźne, rozmazane są ilustracjami „Pamiętnika Dawida Rubinowicza” – historii żydowskiego chłopca mieszkającego w Bodzentynie w czasie wojny i wywiezionego do Treblinki w 1942 r.

Książka ta stała się osią projektu „Pamiętnik” realizowanego od lipca do października 2007 r. przez Stowarzyszenie na Rzecz Odnowy Wsi „Odnowica” w ramach programu „Dla Tolerancji” Fundacji Batorego. W projekcie uczestniczyły dzieci z miejscowości Dąbrowa Dolna koło Bodzentyna. Zajęcia z fotografii otworkowej: wykonywanie aparatów z pudełek, naświetlanie i wywoływanie zdjęć – prowadziła Marta Kotlarska z warszawskiej Akademii Pstryk. Zafascynowane kulturą żydowską dzieci, przejęte losem swojego rówieśnika z czasów wojny, odwiedziły także bodzentyński zaniedbany kirkut, odsłoniły kilkanaście macew oraz uczyły się żydowskich wycinanek i kaligrafii.

Pokłosie projektu można oglądać w Muzeum Zabawek i Zabawy. Zdjęciom wykonanym przez dwanaścioro dzieci towarzyszą cytaty z pamiętnika Dawida Rubinowicza oraz pokaz sladów – zdjęć dokumentujących kolejne etapy projektu: przygotowanie aparatów z pudełek, pozowanie do zdjęć, warsztaty wycinanek i kaligrafii, poszukiwanie żydowskich śladów w Bodzentynie. Galeria Dziecięca „Abrakadabra”. Wystawa czynna do 20 kwietnia 2008 roku.

Dawidek raz jeszcze


Kilkadziesiąt zdjęć wykonanych przez dzieci techniką fotografii otworkowej można oglądać na nowej wystawie w Galerii Dziecięcej „Abrakadabra” Muzeum Zabawek i Zabawy. Fotografie: nieco niewyraźne, rozmazane są ilustracjami „Pamiętnika Dawida Rubinowicza” – historii żydowskiego chłopca mieszkającego w Bodzentynie w czasie wojny i wywiezionego do Treblinki w 1942 r. Książka ta stała się osią projektu „Pamiętnik” realizowanego od lipca do października 2007 r. przez Stowarzyszenie na Rzecz Odnowy Wsi „Odnowica” w ramach programu „Dla Tolerancji” Fundacji Batorego. W projekcie uczestniczyły dzieci z miejscowości Dąbrowa Dolna koło Bodzentyna. Zajęcia z fotografii otworkowej: wykonywanie aparatów z pudełek, naświetlanie i wywoływanie zdjęć – prowadziła Marta Kotlarska z warszawskiej Akademii Pstryk.

Zafascynowane kulturą żydowską dzieci, przejęte losem swojego rówieśnika z czasów wojny, odwiedziły także bodzentyński zaniedbany kirkut, odsłoniły kilkanaście macew oraz uczyły się żydowskich wycinanek i kaligrafii.

Pokłosie projektu można oglądać w Muzeum Zabawek i Zabawy. Zdjęciom wykonanym przez dwanaścioro dzieci towarzyszą cytaty z pamiętnika Dawida Rubinowicza. To już druga wizyta tej wystawy w Muzeum Zabawek i Zabawy, tym razem poszerzona o żydowskie wycinanki, wprawki kaligraficzne, a także potężny zbiór zdjęć dokumentujący kirkut w Bodzentynie z czasów realizacji projektu. Zdjęcia mają już wartość historyczną. Pod koniec sierpnia tego roku odbyła się rededykacja odnowionego cmentarza.

Wystawa w Galerii Dziecięcej Abrakadabra towarzyszy cyklowi imprez pod nazwą Szabaton. Będzie ją można oglądać do 7 listopada.

Konkurs Kawka-Zabawka


Jak wygląda Kawka-Zabawka, której imieniem nazwano nową kawiarnię w Muzeum Zabawek i Zabawy? Czy ma kółka? Jest nakręcana na kluczyk, a może po prostu jest klepakiem? Specjalny konkurs plastyczny przygotowali nowi ajenci kawiarni, wspólnie z Muzeum Zabawek i Zabawy. Konkurs przeznaczony jest dla dzieci  w wieku od 4 do 15 lat z przedszkoli, szkół, domów kultury, jak również indywidualnych, zgłoszonych tylko przez rodziców.. Prace w rozmiarach od A3 do A1 mogą być rysunkami lub obrazkami.

Dopuszczalne tworzywo to: kredki, flamastry, ołówki, markery; pastele olejne, pastele suche, farby akwarelowe, temperowe, plakatowe, akrylowe. Obrazki można przynosić lub przysyłać pocztą do Muzeum Zabawek i Zabawy, pl. Wolności 2, dział oświaty i marketingu, pok. 173. Termin zgłaszania prac upływa 31 października 2009 roku.

Autorzy trzech najciekawszych prac dostaną atrakcyjne nagrody rzeczowe od Muzeum Zabawek i Zabawy, ich dzieła zawisną na stałe w kawiarni Kawka Zabawka jako dekoracja wnętrza, wszyscy pozostali autorzy dostaną pamiątki.

Wszystkie nadesłane rysunki zostaną wyeksponowane na wystawie pokonkursowej w kawiarni Kawka Zabawka w Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach. Termin otwarcia wystawy zostanie podany na stronie internetowej Muzeum Zabawek i Zabawy.

Poniżej przeczytacie pełny regulamin konkursu.

Kawiarnia Wesoła Kawka ma zaszczyt zaprosić dzieci do udziału w konkursie plastycznym pt.
„Jak mogłaby wyglądać Kawka Zabawka”
Mecenasem konkursu jest Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach

Przykłady tematów:
Jak wygląda Kawka – Zabawka, czy jest to ptaszek na biegunach, nakręcany czy gumowy? Jak mogłyby wyglądać przygody Wesołej Kawki i Kawki Zabawki, wizyta Kawki w kawiarni na kawce, itp. nietypowe wyobrażenia Kawki. Dzieci zapewne będą miały znacznie więcej ciekawych pomysłów.

Dla kogo jest konkurs? W konkursie mogą wziąć udział dzieci ze wszelkiego typu przedszkoli, szkół i placówek oświatowo – wychowawczych (domy kultury, kluby osiedlowe, świetlice itp.) i spoza nich.

Po co? Żeby zachęcić dzieci do fantazjowania i odrealniania otaczającego świata. Pokazać możliwości zabawy tematem, zachęcić do poszukiwań plastycznych (graficznych, malarskich) i satyrycznych (dowcip, pomysł z żartem). Dać dzieciom realne poczucie bycia Małym Artystą poprzez wystawę ich prac w mieście (kawiarnia Wesoła Kawka, kawiarnia Kawka Zabawka, Muzeum Zabawek).

Wiek uczestników: 4 – 15 lat

Technika: rysunek kredki, flamastry, ołówek, markery; malarstwo: pastele olejne, pastele suche, farby akwarelowe, temperowe, plakatowe, akrylowe.

Rozmiar prac: nie mniejsze niż A-3, nie większe niż A-1

Termin dostarczenia prac (osobiście lub w kopercie zbiorczej): 31 października 2009 do Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach.

Oznakowanie prac: na odwrotnej stronie należy czytelnie umieścić informacje: imię i nazwisko autora, wiek, adres i telefon kontaktowy do rodziców, nazwę placówki i krótki opis rysunku. PRAC NIE NALEŻY ZGINAĆ!!!

Nagrody: autorzy trzech najciekawszych prac dostaną atrakcyjne nagrody rzeczowe, ich dzieła zawisną na stałe w kawiarni Kawka Zabawka jako dekoracja wnętrza, wszyscy pozostali autorzy dostaną pamiątki.

Uwagi końcowe: Prace nie zgodne z regulaminem konkursu nie będą oceniane (mniejsze niż A-3, materiały sypkie, collage, bibułowe kuleczki). W konkursie nie będą również brać udziału prace, w których będzie widać „pomocną dłoń dorosłego”.

Wszystkie nadesłane rysunki zostaną wyeksponowane na wystawie pokonkursowej w kawiarni Kawka Zabawka w Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach. Termin otwarcia wystawy zostanie podany na stronie internetowej Muzeum Zabawek i Zabawy http://www.muzeumzabawek.eu/ Autorzy nagrodzonych i wyróżnionych prac zostaną zaproszeni na uroczysty wernisaż.

Nadesłane prace nie podlegają zwrotowi i przechodzą na własność organizatora, i jako takie mogą być kopiowane, przetwarzane i rozpowszechniane lub użyte w celach marketingowych.

Warsztaty origami październik 2009


Kolorowe papierowe kwiaty będą tematem kolejnych warsztatów origami. Zajęcia odbędą się w najbliższą sobotę, 24 października września w godz. 15.00-17.00 w sali konferencyjnej Muzeum Zabawek i Zabawy. Warsztaty poprowadzą działacze Polskiego Towarzystwa Origami i redaktorzy portalu http://www.origami.art.pl/ Renata Toporek i Rafał Sabat.  Warsztaty mają charakter cykliczny – odbywają się w jedną z sobót każdego miesiąca. Zapraszamy dużych i małych wielbicieli form powstałych bez użycia kleju i nożyczek!!! Prosimy, aby małe dzieci przyszły na zajęcia z dorosłymi opiekunami, którzy pomogą w „papierowej robocie”. Bilet na zajęcia kosztuje tylko 3 zł.

– Chcemy zmienić formułę warsztatów i utworzyć stałą grupę osób zainteresowanych sztuką składania papieru. Spotykalibyśmy się raz, dwa razy w miesiącu. Osiągnięcia naszych „kursantów” pokażemy późną wiosną na wystawie w Muzeum Zabawek. Prosimy osoby, które chciałyby regularnie uczęszczać na zajęcia, aby zgłosiły się do nas na najbliższych sobotnich warsztatach – wyjaśnia prowadzący zajęcia Rafał Sabat.

Origami jest starą wschodnią sztuką tworzenia figurek z papieru. Reguły nakazują składać papier bez nacinania i klejenia. „Papierowe rzeźby” starają się mniej lub bardziej wiernie naśladować obiekty istniejące w rzeczywistości, a jedynym ograniczeniem jest fantazja artysty i wytrzymałość papieru. Powstanie origami datuje się na VI wiek naszej ery. Sztuka ta powstała w Chinach, ale już w kolejnym wieku rozpowszechniła się w Japonii, a jej popularność w tym kraju sprawiła,  że to właśnie Japonia jest tradycyjnie uznawana za kolebkę sztuki origami.

Tradycja składania figurek z papieru przekazywana była z pokolenia na pokolenie, pierwsze dokumenty na temat orgiami pojawiły się dopiero na przełomie XVII i XVIII wieku. Pod koniec XVIII wieku dostrzeżono znaczenie tej sztuki w rozwoju dziecka i od tego czasu nauczanie orgiami na stałe weszło  do kanonu zajęć wspomagających ten rozwój.

Sztuka origami zyskała swoich sympatyków w wielu krajach, również w Polsce. W 2000 r. Rafał Sabat stworzył stronę http://www.origami.art.pl/, na której prezentował swoje własne wzory origami. Wkrótce na stronie pojawiły się również prace innych osób, a w 2003 r. grono redaktorów strony i osób współpracujących znacznie się powiększyło. Obecnie na  stronie publikowane jest wiele materiałów, zdjęcia figurek wykonanych przez licznych miłośników sztuki origami, dział diagramów, gdzie pojawiają się również diagramy autorskich modeli,  materiały edukacyjne i wiele ciekawostek ze ,,świata origami”. W 2005 roku członkowie redakcji strony powołali Polskie Towarzystwo Origami. Stowarzyszenie skupia wielu Polskich twórców, regularnie wydaje biuletyn, w którym znajdują się m.in. diagramy modeli origami, artykuły tematyczne i aktualności.

 

Muzeum na targach w Łodzi

Szmacianki i lalki z PCW, drewniane lalki w strojach ludowych, plastikowe i drewniane samochody, gry planszowe, wszystkie wyprodukowane w czasach PRL ozdobią promocyjne stoisko Muzeum Zabawek i Zabawy na II  Targach Gier i Zabawek w Łodzi. Miniwystawa będzie promować czasową wystawę  muzeum „Made in Poland”. Impreza odbędzie się w najbliższy weekend w dniach od 2 do 4 października w łódzkiej hali sportowej przy ul. Ks.  Skorupki.

hali sportowej przy ul. Ks.  Skorupki.

Zabawkom towarzyszyć będą reprinty plakatów i zdjęć z czasów PRL oraz drewniane klocki z literkami w wersji XXL. Pracownicy Muzeum przygotują także miniplac zabaw z gry i zabawki w wersji XXL (warcaby, domino, plastikowe klocki, serso, drewniane gry zręcznościowe, przekładanki, klepaki i kolorowanki dla maluchów oraz zręcznościowa zabawa „Bar mleczny”, rodem jak z filmu „Miś”). Będzie także minikino:  projekcje bajek z kliszy, puszczanych w latach PRL na domowych rzutnikach.

To już drugi sezon promocji kieleckiego muzeum na targach w Łodzi. W roku ubiegłym stoisko Muzeum odwiedziło 5 tys. osób.

Zajrzyj na stronę targów http://gamesandtoys.interservis.pl/

VI Parada Zwierząt

Małe i duże, kudłate i szorstkowłose, szczekające i mruczące – wszystkie zwierzaki i ich właściciele spotkają się w najbliższą niedzielę 4 października na organizowanej już po raz szósty paradzie zwierząt.  Imprezę rozpocznie o godz. 11 przemarsz czworonogów i ich opiekunów ulicą Sienkiewicza z placu Artystów na plac Wolności. Od godz. 11:30 do godz. 14:00 na placu Wolności trwać będzie festyn. W programie m.in. konkursy plastyczne i fotograficzne, pokaz dogoterapii i tresury psów, darmowe strzyżenie psów i porady weterynarzy.

Gościem specjalnym imprezy będzie czworonożny celnik – labrador Argos, specjalizujący się w wykrywaniu przemytu papierosów. Pracownicy Izby Celnej pokażą także zarekwirowane na granicach przedmioty wykonane ze skór i kości zwierząt nielegalnie wwożone do Polski. Na maluchy czekać będą konie i kucyki ze stajni Elbara. Ciekawie zapowiada się także  happening „Zerwijmy łańcuchy”: każdy chętny będzie mógł poczuć się przez chwilę jak pies przykuty łańcuchem do budy. Na scenie wystąpi także raper K.O.Z.I..

Do Parady organizowanej przez liczne stowarzyszenia zajmujące się opieką nad zwierzętami po raz kolejny dołącza Muzeum Zabawek i Zabawy. Na dziedzińcu Muzeum wszyscy chętni będą mogli pograć w gry i zabawy dawne i zapomniane: serso, kręgle obręcze, hula hop, kapsle. Maluchy będą mogły wziąć udział w konkursie plastycznym zatytułowanym „Mój ulubiony zwierzak”. W holu Muzeum staną klatki z kotami i psami przeznaczonymi do adopcji, którymi opiekuje się Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Muzeum zaprasza także na darmowe malowanie buziek. Impreza potrwa do godz. 14.00.

„Biletem wstępu” na imprezę jest karma dla bezdomnych zwierząt, którą na pl. Wolności i w muzeum będzie zbierać opiekun zwierząt św. Franciszek.

Organizatorzy:

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, Polskie Towarzystwo Kynoterapeutyczne, Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, Viva. Akcja dla zwierząt.

Świętokrzyskie Dni Muzeów


Spotkanie z kustoszem, premiery nowych lekcji muzealnych, pamiątkowe zdjęcia z eksponatami, które trafią do galerii w holu – takie atrakcje przygotowało Muzeum Zabawek i Zabawy na organizowane już po raz trzeci Świętokrzyskie Dni Muzeów. Tylko w dniach 15-18 września w godz. 9-13 można zwiedzić muzeum razem z kustoszem Anetą Bąk. Poza tradycyjnym oprowadzaniem kustoszka opowie wiele ciekawostek, m.in. o produkcji porcelanowych główek lalek, ołowianych żołnierzyków czy misiów. Rezerwacje przyjmowane są telefonicznie (041-34-440-78). „Spotkanie z kustoszem” jest zwiedzaniem połączonym z lekcją muzealną, a koszt uczestnictwa w tych zajęciach wynosi 7 zł od dziecka.

Pracownicy muzeum przygotowali także dwie nowe lekcje. Podczas „Podróży lalek” dzieci poznają najsławniejsze budowle świata: piramidy, mur chiński, wieżę Eiffla, Koloseum. Dowiedzą się, o ich historii, stylach architektonicznych, poznają ciekawostki związane z ich budową. Wspólnie z prowadzącym wykonają także widokówki z wakacji. Na lekcji „Od chińczyka do monopoly” dzieci poznają historię gier planszowych, dowiedzą się, jakie są różnice między grami a zabawami i samodzielnie wykonają grę planszową. Wśród omawianych gier będą znane wszystkim warcaby, szachy, domino i chińczyk, egzotyczne gry: mankala i madżong oraz historyczna gra : lis i gęsi. Bilet na lekcję muzealną kosztuje 4 zł, w przypadku lekcji połączonej ze zwiedzaniem – 7 zł.

Dodatkową atrakcją będzie także wystawa. -Podczas Świętokrzyskich Dni Muzeów chcemy stworzyć galerię zdjęć naszych zwiedzających. W naszym muzealnym atelier na dziedzińcu pracownicy muzeum będą robić zrobić zdjęcia odwiedzających nas grup razem z eksponatami: wielkim pluszowym bernardynem, lalką szmacianką i dużym misiem. Wywołane zdjęcia zawisną – za zgodą zwiedzających – w holu muzeum i będzie je można tam oglądać przez miesiąc – wyjaśnia kustosz Aneta Bąk.

Mała „Filmówka”

Rysunki dzieci, historie Animki i Fabułka namalowane są na długich, kilkunastometrowych kartonach, podzielone na kadry filmowe. Dziecięce filmy zostały namalowane  podczas warsztatów i imprez organizowanych przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich, m.in. podczas przeglądu „Gdynia dzieciom” – imprezy towarzyszącej Festiwalowi Filmów Fabularnych. Są także obrazki pokazujące ulubione postaci dziecięcych filmów: Reksia, Bolka i Lolka i wielu innych.

Wystawę uzupełniają prawdziwe taśmy filmowe, folie z animowanymi postaciami, reżyserskie krzesło, megafon i prawdziwy filmowy klaps. Każdy zwiedzający może zabrać do domu kawałek taśmy filmowej.

Taśma filmowa – podzielona jest na nieruchome klatki. Gdy taśma przesuwa się w projektorze filmowym, każdy kadr wyświetlany jest przez krótką chwilę. W ciągu sekundy przez projektor przesuwa się aż 24-25 klatek. Na 25-minutową dobranockę „zużywa” się 36 tys. klatek.

Animacja – w filmie rysunkowym animatorzy pod okier reżysera rysują klatka po klatce każdy kadr. Rysunki różnią się między sobą nieznacznie – dzięki temu, gdy jesteśmy w kinie widzimy płynny ruch animowanych postaci. Postacie malowane są na celuloidzie. Na stole zdjęciowym postacie namalowane na celuloidzie układane są na tle – kartonowej scenografii, planszy. Gdy cały kadr jest już skomponowany, kamera wykonuje zdjęcie. Potem nakłada się celuloidy z kolejnymi postaciami i znowu robi zdjęcie. Poszczególne zdjęcia połączone na taśmie, dają nam w kinie złudzenie ruchu.

Klaps – urządzenie składające się z dwóch elementów, niezbędne dla ekipy filmowej. Na części większej zaznaczane są dane dotyczące filmu: ujęcie, dubel, scena itp.. To ułatwia odnalezienie odpowiednich fragmentów filmu podczas montażu. Każde ujęcie poprzedzone jest klapsem: górną częścią klapsa uderza się o dolną. To „uderzenie” nagrane przez kamerę, spełnia bardzo ważną funkcję: pozwala zsynchronizować obraz nagrany na kamerę z dźwiękiem nagranym podczas sceny przez dźwiękowca.

Wystawa czynna do 8 marca 2009.

Wojna w miniaturze


W roku 2009 przypada 70. rocznica wybuchu II wojny światowej. Ciekawostka miesiąca września w naszym muzeum jest poświęcona tej ważnej rocznicy.  W minigablocie w holu muzeum prezentujemy modele pojazdów bojowych używanych podczas działań wojennych po stronie niemieckiej i polskiej.  Miniwystawie towarzyszą reprinty plakatów i odezw do narodu polskiego z pierwszych dni II wojny światowej.

W oknach muzeum od strony pl. Wolności i ul. Ewangelickiej można obejrzeć makiety przedstawiające sceny z czasów II wojny światowej: wrzesień 1939, atak Niemiec na ZSRR (1941),  walki w Afryce (1940-43) i bitwa pod Staliningradem 1943. Autorami dioram są uczestnicy zajęć w muzealnej pracowni modelarskiej w latach 90. oraz ich instruktor Jerzy Kuzka. Makiety zdobywały nagrody na przeglądach i konkursach modelarskich w całej Polsce.

W gablocie w holu prezentujemy: niemiecki czołg średni Panzerkampfwagen IV, 4-osiowy rozpoznawczy samochód opancerzony Sd.Kfz 232, wojskową amfibię, robioną na bazie volkswagena garbusa Schwimmwagen 1500A/01, wojskowego garbusa Kubelwagen 82 oraz polskie: Samochód pancerny wzór 29, czołg lekki 7TP i tankietki TKS.

Miniwystawa czynna do końca września. Wstęp wolny. Szczegóły poniżej.

W roku 2009 przypada 70. rocznica wybuchu II wojny światowej. Ciekawostka miesiąca września jest poświęcona tej ważnej rocznicy. W minigablocie w holu muzeum prezentujemy modele pojazdów bojowych używanych przez Niemców i Polaków. Miniwystawie towarzyszą reprinty plakatów i odezw do narodu polskiego z pierwszych dni II wojny światowej. W oknach muzeum od strony pl. Wolności i ul. Ewangelickiej można obejrzeć makiety z prezentujące sceny z II wojny światowej: wrzesień 1939, atak Niemiec na ZSRR (1941),  walki w Afryce (1940-43) i bitwa pod Staliningradem 1943. Autorami dioram są uczestnicy zajęć w muzealnej pracowni modelarskiej w latach 90. oraz ich instruktor Jerzy Kuzka. Makiety zdobywały nagrody na przeglądach i konkursach modelarskich w całej Polsce.

W minigablocie w holu muzeum w górnej gablocie prezentujemy niektóre z niemieckich wozów i czołgów biorących udział w kampanii wrześniowej:

1. PzKpfw. IV (Panzerkampfwagen IV)  niemiecki czołg średni. Do 1942 roku był najcięższym wozem pancernym używanym w armii III Rzeszy. Początkowo był uzbrojony w krótkolufowe działo kalibru 75 mm, jednak pod wpływem doświadczeń wyniesionych ze starć z radzieckimi czołgami T – 34 i KW – 1, przezbrojono go w armaty długolufowe. Przez kilka miesięcy wojny był najlepszym czołgiem państw osi i jedynym, który mógł nawiązać równorzędną walkę z wozami alianckimi.

2 Sd.Kfz 232  niemiecki  4-osiowy rozpoznawczy samochód opancerzony, używany przez Wermacht w czasie II Wojny Światowej. Pojazdy te zastąpiły wcześniejsze 3-osiowe konstrukcje typu Sd. Kfz. 232. Prezentowany model Sd.Kfz.232 jest wersją radiokomunikacyjną, wyposażona w 100 W radiostację Fu 11 SE 100 i antenę ramową zamontowaną na dachu.

3 Schwimmwagen 1500A/01 wojskowa amfibia. Robiona na bazie samochodu osobowego Volkswagena Garbusa a latach 1938 – 1041, wyprodukowano tylko kilka egzemplarzy tego pojazdu.

4 Kubelwagen 82 wojskowa wersja niemieckiego samochodu osobowego Volkswagena Garbusa. Terenowy pojazd rozpoznania i dowodzenia. Wszedł do użytku w czasie napad na Polskę. Do końca wojny wyprodukowano 55 tysięcy pojazdów. Liczba znikoma przy 600 tysiąca Jeepów wyprodukowanych przez aliantów. Jedyną jego przewagą, zarazem największą, był silnik chłodzony powietrzem, dzięki temu działał we wszystkich, nawet skrajnych, warunkach.

5 PzKpfw. II (Panzerkampfwagen II)  lekki czołg. Do wybuchu wojny z ZSRR był podstawowym wozem bojowym niemieckich sił pancernych. Pojazdy te brały między innymi udział w wojnie domowej w Hiszpanii (w ramach Legionu Condor), uczestniczyły w Auschlussie Austrii, zajęciu Sudetów i Czech, walczył w Kampanii w Polsce, Francji, Norwegii, na Bałkanach i w Afryce Północnej.

W dolnej gablocie prezentowane są pojazdy bojowe Polskie:

1 Samochód pancerny wzór 29 konstrukcji polskiej z okresu przed II wojną światową. Były to silnie uzbrojone i opancerzone samochody. Zalety te nie równoważyły jednak wad: małej prędkości i zwrotności, zbyt wysokiej sylwetki i małej sprawności w jeździe terenowej. Od 1936 roku znajdowały się one w Batalionie Doświadczalnym Centrum Wyszkolenia Broni Pancernych. We wrześniu 1939 roku sformowano z nich szwadron w składzie 7 samochodów, wchodzący w skład 11 Dywizjonu Pancernego Mazowieckiej Brygady Kawalerii, ósmy samochód był w dowództwie Dywizjonu.

2 Czołg 7TP Polski czołg lekki. Skonstruowany przed II wojną światową. Konstrukcja czołgu 7TP była oparta na czołgu Angielskim Vickers E. w porównaniu do Vickers E 7TP miał mocniejszy silnik wysokoprężny i był pierwszym w historii czołgiem w taki wyposażonym. W chwili wybuchu wojny Polski czołg 7TP stanowił jedną z najbardziej udanych konstrukcji w zakresie broni pancernej. 7TP posiadał szereg rozwiązań niespotykanych w innych wozach tej klasy w tamtym okresie, takich jak peryskop: odwracalny konstrukcji Rudolfa Gundlacha, czy zastosowanie silnika Diesla.

3 TKS lekki czołg rozpoznawczy (tankietka) z okresu II wojny światowej. Został skonstruowany w Biurze Studiów PZInż. Przez zespół pod kierunkiem inż. Edwarda Habicha. Główną zmianą było modernizacja kształtu przedniej części kadłuba, wymiana silnika oraz dodanie peryskopu dla dowódcy. Produkcja seryjna ruszyła w 1934 roku. Wyprodukowano łącznie 196 egzemplarzy takich czołgów.

Marcin Gawliński

Nowy sezon modelarstwa RC

W Muzeum Zabawek i Zabawy rusza kolejny sezon pracowni modeli RC. Zajęcia poprowadzi Karol Kryś, a będą się odbywać w każdy piątek w godz. 16-19 i sobotę w godz. 10-13. Spotkanie w sprawie zapisów do sekcji na rok 2009/2010 odbędzie się w najbliższy piątek, 4 września o godz. 16 w sali nr 3. Ilość miejsc w sekcji ograniczona.
Koszt uczestnictwa dziecka w zajęciach to miesięcznie 25 zł. Członkowie sekcji nie muszą mieć własnych modeli RC.