Szopki bożonarodzeniowe różnych kultur

Około 100 szopek z kolekcji zbieranej przez Martina i Teresę Bickel ze szwajcarskiego Wildhaus. Cały zbiór kilkuset szopek trafił do Muzeum Zabawek i Zabawy w grudniu 2005 roku. Przekazał je Otto Walser, prezes szwajcarskiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Karawane Schweiz”. Eksponaty pochodzą z wielu krajów i kontynentów: m.in. Polski, Rosji, Norwegii, Niemiec, Szwajcarii, Meksyku, Peru i krajów afrykańskich. 12 grudnia 2006 – 2 lutego 2007

Bohaterowie baśni

Wystawa lalki teatralnej ze zbiorów Teatru Lalki i Aktora „Kubuś” w Kielcach zatytułowana „Spotkania z bohaterami naszych ulubionych baśni”.   Na ekspozycji prezentowane są lalki i elementy scenografii aż z 6 teatralnych produkcji Kubusia: „Śpiącej królewny” , „Nieznośnego słoniątka”, „Baśni o rycerzu Gotfrydzie”, „Rudego Dżila i jego psa”, „O pięknej Pulcheryi i szpetnej Bestyi” oraz  znanego już dzieciom „Don Juana”.

Są tradycyjne marionetki oraz współczesne lalki animowane w żywym planie z mechanizmami konstrukcyjnymi umieszczonymi z tyłu lalki. Najciekawsze są jednak płaskie maski z tułowiem, za którymi mogą schować się aktorzy. W takich bajkach aktor „użycza” granej przez siebie postaci swoich własnych rąk i nóg.


„Teatralna” sala Muzeum Zabawek i Zabawy wygląda naprawdę baśniowo. Jest dżungla z dzikimi zwierzętami, wystraszonym strusiem, syczącym wężem, fioletowym hipopotamem i niebieskim słoniątkiem. Na dworze z „Baśni o Gotfrydzie” kłębi się tłum dworzan, rycerzy, jest para królewska karzeł na skrzyni złota. W saloniku Pulcheryja gra na fortepianie, a przysłuchuje jej się potężna przerażająca Bestia. Dziewczynki z pewnością ucieszy kolekcja wróżek w pięknych strojach i makijażach, które dobrze życzyły „Śpiącej królewnie”. Są też rodzice nieuważnej dziewczyny i przygłucha babcia przędąca na kołowrotku. Najbardziej okazałe kostiumy i maski z „Rudego Dżila” według prozy Tolkiena zachwycą także dorosłych, zwłaszcza olbrzymi stwór o twarzy ludzkiej, skrzydłach nietoperza i pięknych, wykonanym z tęczowych piór Ostatnim elementem wystawy jest replika XIX-wiecznej słowackiej sceny marionetkowej i lalki ze spektaklu „Don Juan”, które „ożywają” w rękach aktorów z kieleckiego Kubusia podczas specjalnych lekcji muzealnych. Lalka teatralna towarzyszyła ludziom przez wieki, potwierdzając ponadczasową przydatność teatru lalek. Współczesna lalka teatralna to dzieło wielu ludzi: scenografa, który ją obmyśla w detalach i projektuje, oraz plastyków i technologa, którzy na podstawie projektu scenograficznego lalkę wykonują.

Lata 2003 – 2005

Dawnych zabawek czar – stała wystawa historyczna – Kielce


Modelarstwo – Kielce
Świętokrzyskie zabawki regionalne – czasowa wystawa etnograficzna – Kielce
Transport i komunikacja w zabawkach – Opatów

Rok 2002

Prace uczniów PLSP w Nałęczowie – Kielce.

 Lalki świata – Kielce
 Konkurs i Międzynarodowa Wystawa Lalek – Györ na Węgrzech

Rok 2001

Ludowe zabawki polskie – Györ na Węgrzech

Bibułkowe kwiaty – Kielce
 Zabawki ludowe w Polsce – Szczytno
 Zwyczaje mikołajkowe i świąteczne – Kielce

Rok 2000

Lalka modna – Będzin
Baba Jaga – Kielce

Lata 1979-1995

Wystawa polskiej zabawki Polska zabawka ludowa – Kielce
Zabawki dzieci królewskich – Kielce
Ludowe zabawki muzyczne – Kielce
Transport i komunikacja w zabawkach – Kielce
Zabawkowy zwierzyniec – Kielce

Lata 1997-99

Wystawa zabawek ludowych – Gotha (Niemcy)

Zabawki prezentujące elementy folkloru polskiego – Sintra (Portugalia)
Wystawa zabawek ludowych – Twardoszyn (Słowacja)
Stanisław Naróg – Kielce
7 pasji Jana Puka – Kielce
Lalki Dalekiego Wschodu – Kielce


Wystawa zabawek ludowych – Gotha (Niemcy)

Folklor sześciu kontynentów – Kielce

/images/stories/wystawy/bytom.jpg”> Folklor sześciu kontynentów – Kielce

Świętokrzyski stragan

Na wystawie możemy zobaczyć prace większości twórców ludowych i zabawkarzy pochodzących z naszego regionu. Należy tu wymienić: nieżyjących Józefa Materka, Stanisława Ciszka, Tadeusza Żaka, a  także tworzących do chwili obecnej Włodzimierza Ciszka, Andrzeja Kozłowskiego, Jerzego Łakomca, Antoniego Zemstę, Mariana Brzezińskiego, Władysława Berusa, Elżbietę Klimczak, Stanisława Armańskiego, Zofię Gołąbek.

Ludowe zabawki są proste i oryginalne. Mają w sobie to, co jest bardzo ważne, specyfikę lokalną. To czego nie ma gdzie indziej: charakterystyczny kolor, kształt i pomysłowe rozwiązania.

Warsztat do produkcji takich zabawek nie wymaga dużych inwestycji. Przy zabawkach drewnianych , składa się przeważnie z : kobylnicy, ośnika, pił, dłuta, nożyka , czasami tokarki. Do wyrobu zabawek  z gliny potrzebne jest koło garncarskie oraz piec do ich wypalania.

Pomimo, że dzisiejszy rynek zabawkarski zdominowany jest przez plastikowe konstrukcje, zabawki ludowe ciągle mają swoich nabywców. Nie mają skomplikowanych rozwiązań technicznych czy technologicznych, są po prostu ładne.

Wystawa była czynna do 18 maja 2009 r.

Kolorowe traktorzyki

Na wystawie prezentujemy ciekawie zdobione; wozy, bryczki, koniki, „na kopytach”, „na biegunach”, z jeźdźcami, samochody, traktorki, kołyski, ptaszki, karuzelki i klepaki.

Zabawki ludowe,  wywołują zawsze duże zainteresowanie wśród zwiedzających. Dorosłym często przypominają dawne nieco zapomniane czasy. Dzieciom pokazują, że oprócz plastikowych, są zupełnie inne, równie wdzięczne zabawki. Do wykonywania zabawek ludowych używa się „miękkiego” drewna: lipy, grabu, osiki. Zabawki z poszczególnych ośrodków zabawkarskich posiadają charakterystyczne dla danego regionu zdobienia.

Do malowania zabawek dawniej używano głównie farb wodnych, później akryli i olejnych. Zabawki ludowe sprzedaje się przeważnie na kiermaszach, festynach i odpustach. Zawód Zabawkarz ludowy jest objęty programem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, „Ochrony ginących zawodów”.

Wystawa była czynna do 15.12.2008.

Misie w lesie

Miłe, ciepłe, kochane… określenia im przypisywane trudno zliczyć. Jedno jest pewne, miś – to najcudowniejsza przytulanka na świecie. Uspokaja, koi, pociesza, gdy zmrużymy oczy, może nam coś szepnąć do ucha. Misie mają ulubione miejsca spotkań, jednym z nich jest las. Nadszedł dzień spotkania, misie zajęły miejsce na polanie i przygotowują się do wesołej biesiady…

Według badaczy zajmujących się dziejami zabawek pluszowych, miś narodził się najprawdopodobniej w 1877 roku. Wymyśliła go Niemka, Margarete Steiff. Zrobiła z pluszu poduszeczkę do igieł w kształcie małego słonia. Nasunęło jej to pomysł, by z takiego samego pluszu wykonać misia. Przyniosło to autorce sławę i pieniądze.

Ponownie „wynaleziono” pluszowego misia w 1903 roku w Stanach Zjednoczonych. Towarzyszyło temu faktowi ciekawe wydarzenie. Theodore Roosvelt, popularnie zwany Teddy, podczas jednego, z licznych polowań, w których brał udział, postrzelił małego niedźwiedzia. Gdy go zobaczył, postanowił oszczędzić zwierzątko. O tym wydarzeniu szeroko rozpisywała się ówczesna amerykańska prasa. Wykorzystano je również do celów komercyjnych. Znalazł się producent, który za zgodą prezydenta, stworzył misia o imieniu Teddy. Nowa zabawka szybko podbiła cały świat. Jeszcze przed I wojną światową, Teddy często mieszkał w pokoju dziecięcym. Był najlepszym towarzyszem dziecięcych zabaw.

Misie to zabawki szczególne. Są partnerami i przyjaciółmi dzieci, podporą dla nich w trudnych chwilach. Dzisiaj ich popularność można porównać jedynie z popularnością lalki Barbie, z tym zastrzeżeniem, że miś jest zabawką koedukacyjną, a lalka Barbie służy wyłącznie, lub prawie wyłącznie dziewczynkom.

Popołudniowa herbatka

Wystawa prezentuje lalki historyczne oraz ich akcesoria: serwisy do kawy, naczyńka, parasolki, ubranka, instrumenty muzyczne, gry towarzyskie, kredensy. Są to stylowe zabawki, przeważnie z przełomu wieków XIX i XX. Najstarsza lalka, wykonana z wosku, pochodzi z poł. XVIII w.

Można również obejrzeć gry towarzyskie pochodzące z poprzednich stuleci: domino wykonane z kości słoniowej i z hebanu, drewniany „Samotnik” oraz bardzo popularne i lubiane dawniej „Loto”.
W czasach, z których pochodzą te zabawki był to towar ekskluzywny. Wykonane z naturalnych surowców, szlachetnych i trwałych, służyły dzieciom z zamożnych domów.

Na babcinym strychu

Stary kufer, w którym siedzą porcelanowe lalki i wiekowe misie, 70-letnie drewniane jo-jo i dziecięcy wózek z wikliny, samochód z papier-mache. Zapomniane zabawki, które kiedyś, w latach swojej świetności, były towarem ekskluzywnym. Tymi zabawkami bawiły się dzieci arystokracji i zamożnych mieszczan. Przechowywano je z pokolenia na pokolenie.

Są też i takie, których wartości materialnej nie da się oszacować, jak np. niepozorna lalka gałgankowa z okresu II wojny światowej uszyta ze skrawków munduru żołnierskiego. Jedyna zabawka małej dziewczynki zesłanej do Kazachstanu, pozornie bez wartości, a jednak bezcenna. Współczesne zabawki są inne. Prawdziwe stare skarby można jeszcze znaleźć na babcinych strychach. W zbiorach Muzeum Zabawek i Zabaw mamy ponad 300 eksponatów historycznych. Każdy niepowtarzalny, każdy ma swoją historię.

Wesoła Gromada

W 1954 roku mały Kubuś ze Szczecina dostał na mikołajki drewnianą pukawkę, która po krótkim użytkowaniu popsuła się. Rozżalony chłopiec postanowił napisać list do producenta. Pod groźbą zastrzelenia inną pukawką samego dyrektora instytucji, zażądał nowej, sprawnej zabawki. Na szczęście historia miała szczęśliwy finał. „Winowajca” odesłał Kubusiowi nową pukawkę, a dodatkowo podarował chłopcu małpkę – maskotkę.

Owym producentem była kielecka spółdzielnia zabawkarska Gromada, która powstała w 1939 r. i funkcjonowała do 1989. Jej działalność była bezpośrednio związana z tradycjami zabawkarskimi na Kielecczyźnie.

W Muzeum Zabawek i Zabawy udało się zgromadzić pokaźną kolekcję zabawek drewnianych z Gromady. Nie tylko pukawki, ale też piramidki, klocki z literkami, samochody, zwierzątka, domki oraz lale w strojach ludowych i bajkowych.

W żabim świecie pani Ewy

Na mikołajki 2004 roku do Muzeum Zabawek i Zabawy przywieziono długo wyczekiwaną kolekcję żab państwa Ewy i Stanisława Rusieckich z Londynu. Życzeniem kolekcjonerki było przekazanie zbioru w dobre ręce, tam gdzie byłby doceniony, nie uległby rozproszeniu i zostałby zachowany dla potomnych.

Pierwsza w kolekcji była srebrna żabka-breloczek. Następnie w domu pani Ewy Rusieckiej pojawiały się stopniowo: żaby-figurki, żaby-pojemniki na długopisy, strugaczki, deski do krojenia, ozdobne puzderka, breloki, kluczyki, brosze, mydelniczki, przyciski do papieru. Żabki sportowcy, żaby muzycy. Żabki samotne, żabki zakochane i żabie rodziny. Zrobione z gliny, porcelany, szkła, tkaniny, kamienia, z papieru, z muszli i z tworzyw sztucznych. Są żabki statyczne i żabki ruchome, milczące i głośne. Gromadzone przez lata żaby były integralną częścią domostwa państwa Rusieckich. „Mieszkały” w ogrodzie, w salonie, w kuchni, a nawet w łazience.

Do Kielc przyjechało prawie 4 tysiące żabek. Mamy nadzieję, że w Muzeum Zabawek i Zabawy jest im równie dobrze jak u poprzednich gospodarzy. Wystawa ma bagienno-błotną aranżację, a zwiedzającym oferujemy także projekcję filmu dokumentalnego o kolekcji państwa Rusieckich (reż. Krzysztof Miklaszewski).

Wystawa czynna 1.06-2006 – 11.05.2008.