Zabawki Liska Hermana z Celje

Zabawki_Liska_Hermana_z_Celje_-_PLAKAT_A-4„Legowisko Hermana” to jedyne w Słowenii muzeum dla najmłodszych, przeznaczone dla dzieci do 12. roku życia.

Już od 21 lat działa jako samodzielny oddział Muzeum Historii Najnowszej w Celje. Jego maskotką jest sympatyczny i rozpoznawalny Lis Herman. Misją muzeum dla dzieci jest przedstawianie słoweńskiego i światowego dziedzictwa kulturowego oraz nawiązywanie do praw i obowiązków dzieci. Wystawy są pod względem treści i formy dostosowane do dzieci, są również interaktywne, dzięki czemu w zabawny sposób zachęcają do uczenia się i rozmyślania. Dotyczy to również programów towarzyszących wystawom.

Na wystawie w Kielcach prezentujemy zabawki stanowiące część zbioru muzealnego pt. „Życie dzieci”. W skład tej kolekcji wchodzi ponad 4 000 przedmiotów, które nawiązują do życia dzieci w XX i XXI wieku. Główną część zbiorów muzeum stanowią zabawki.

W Słowenii nie było tak silnej tradycji wykonywania zabawek jak w Polsce, toteż tylko część prezentowanych zabawek została wykonana na rynku krajowym, większość pochodzi z rynków zagranicznych. Oprócz mniejszych producentów warto wspomnieć o dwóch ważnych słoweńskich fabrykach zabawek: Ciciban i Mehanotehnika. Niezależnie od pochodzenia, cechą wspólną wszystkich zabawek z naszego zbioru jest to, że skracały i umilały czas słoweńskim dzieciom.

Zabawki są wykonane z różnych materiałów, niektóre są przeznaczone do zabaw chłopięcych, inne do dziewczęcych, dla dzieci miejskich lub wiejskich. Są też zabawki przeznaczone do gier towarzyskich oraz do samodzielnych zabaw i odkrywania.

Zabawki podzieliliśmy na kilka kategorii:

  • przytulanki
  • gry towarzyskie
  • zabawki konstrukcyjne
  • zabawki sensoryczne
  • zabawki edukacyjne
  • zabawki mimetyczne i motoryczne.

Szczególny zbiór stanowią zabawki wykonane w domu. Cały zbiór datuje się na czas określony w protokole zbioru, czyli na XX i XXI wiek. Wystawę uzupełniają portrety dzieci z zabawkami, które w pierwszej połowie XX wieku wykonał znany mistrz fotografii z Celje – Josip Pelikan.

Równocześnie z wystawą w Kielcach, otworzyliśmy w Muzeum Historii Najnowszej w Celje – wystawę jego fotografii dziecięcej.

W co jest grane?

plakatwcojest

O powstaniu gier, ich historii, ewolucji, zasadach i rodzajach napisano już wiele. Jedni uważają, że są to jedynie drobne przyjemności dla dzieci, inni mówią, że jest to wymysł próżności, niepotrzebna strata czasu i pieniędzy. Są też tacy, którzy twierdzą, że gry rozwijają wyobraźnię, logiczne myślenie i kształtują umiejętności współpracy w grupie. Uważamy, że to ci drudzy mają rację!
Gdzie i kiedy gry pojawiły się po raz pierwszy? Nie wiadomo. Wielu podejmowało się zadania ustalenia ich początków. Już najsłynniejszy historyk starożytności, Herodot twierdził, iż gry wymyślili Lidyjczycy podczas wielkiego głodu szalejącego w ich kraju. Herodot sugeruje, że gry wymyślono po to, by zapomnieć o przykrościach i smutkach dnia codziennego, miały one łagodzić cierpienie poprzez szlachetną rywalizację. W społecznościach skandynawskich gry stanowiły swoiste sacrum. Bogata mitologia ludów skandynawskich zawiera opowieści, w których to bogowie grają o losy świata złotymi figurami na złotej planszy, wyposażając przodków ludzkiego rodu w umiejętność prowadzenia rozgrywek.

Według dawnych badaczy gra nie była celem sama w sobie, ale tworzyła przestrzeń do wielopoziomowego wzrastania, sprzyjała dyskusjom i inspirowała do poszukiwania nowych rozwiązań. Tak twierdzono dawno, dawno temu. W dzisiejszych czasach gry są postrzegane głównie jako rozrywka a szczególnie te planszowe przeżywają swój renesans. Czyż nie jest tak, że były, są i będą trwać przy człowieku, zmieniając się i dostosowując do czasów i naszych potrzeb?

Fotosy z filmów dla dzieci i młodzieży

Ekspozycję stanowiły fotosy ze zbiorów Jacka Gonciarza. Fotosy to fotografie zrobione na planach zdjęciowych przeznaczone do promocji filmów. W większości pochodzą z polskich filmów fabularnych i animowanych zrealizowanych w latach 60., 70. i 80. XX wieku. Na wystawie nie zabrakło fotosów z takich produkcji jak: ,,Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie”, ,,Proszę słonia”, ,,Akademia Pana Kleksa”, ,,Szaleństwa panny Ewy” czy ,,Podróż za jeden uśmiech”.

Wszystkie fotosy wykonane zostały na czarno-białym papierze fotograficznym.

Część z nich stworzono dla rodzimych kin, a niektóre z nich przeznaczano na eksport. W czasach swojej świetności (obok plakatów) były reklamą filmów, które wchodziły bądź miały dopiero wejść do kin. Fotosy, na których pojawiały się sceny ze znanymi aktorami lub postaciami z animacji były magnesem zachęcającym do obejrzenia danego tytułu.

Te swego rodzaju zdjęcia nie były wykonywane z negatywu naświetlonej taśmy filmowej, lecz robione przy użyciu aparatu fotograficznego przez specjalnie zatrudnioną osobę, którą był „fotograf-fotosista”. Dawniej, ze względu na głośną pracę aparatu, fotosista robił zdjęcia po skończonym ujęciu. Jeszcze raz ustawiał aktorów lub lalki (jeśli była to animacja) w odpowiednim oświetleniu.

W świecie wirtualnej zabawy

plakatkonsole_4

Gry elektroniczne wywodzą się z gier planszowych, fabularnych oraz różnych dyscyplin sportowych. Bezpośrednio na ich rozwój miał wpływ ogromny skok technologiczny, który dokonał się po II wojnie światowej. Produktem masowym stały się za sprawą sukcesu prostych konsoli i automatów popularnych w latach 70. XX w.
Na naszej wystawie prezentowaliśmy konsole popularne oraz te zupełnie u nas nieznane.

Simpsonowie – kolekcja bez końca

Wernisaż wystawy pt. ,,Simpsonowie. Kolekcja bez końca…” odbył się w Muzeum Zabawek i Zabawy 9 października 2015 r. o godz. 17.00.

Na wystawie można było zobaczyć kolekcję przedmiotów związanych z amerykańskim serialem animowanym pt. ,,Simpsonowie”. Właścicielami kolekcji są Marta i Dawid Lasotowie z Rzeszowa.

Początki kolekcji sięgają 2006 roku, kiedy Dawid, będący wielkim fanem tego serialu, otrzymał od Marty (wtedy jeszcze koleżanki) pierwszą małą maskotkę Homera Simpsona. Odtąd systematycznie zbiór powiększał się, choć przedmioty związane z tym serialem nie są łatwo dostępne na polskim rynku. Z pomocą przyszły portale aukcyjne w Polsce, a także kontakty z kolekcjonerami z USA, które Dawid nawiązał pięć lat temu. W zbiorach znajdują się także gadżety pochodzące z takich krajów, jak Japonia, Belgia, Wielka Brytania, Włochy, Niemcy, Austria czy Czechy. Obecnie Marta i Dawid skupiają się na zbieraniu przedmiotów o dużej wartości kolekcjonerskiej, w większości unikatowych.

Do ,,pereł” zbioru można zaliczyć kompletną serię figurek ,,Couch Gags”, które przedstawiają w sposób żartobliwy całą rodzinę Simpsonów siedzących na kanapie, czy też komplet talerzy ręcznie zdobionych złotem. W skład kolekcji wchodzą zabawki, maskotki, figurki ceramiczne, ubrania, przybory toaletowe, komiksy, przedmioty szklane, artykuły spożywcze.

Wystawę ,,Simpsonowie. Kolekcja bez końca…” będzie można oglądać w Muzeum Zabawek i Zabawy do 17 stycznia 2016 r.

Kilka ciekawostek o serialu ,,Simpsonowie”

  •     ,,Simpsonowie” to amerykański animowany serial komediowy przeznaczony dla starszej
  • widowni, wymyślony przez Matta Groeninga i emitowany w stacji FOX. Jest satyrą na amerykański styl życia i kulturę. Produkowany bez przerwy od 1989 roku. Do chwili obecnej powstało 26 sezonów.
  •     Matt Groening stworzył Simpsonów minutę przed spotkaniem z producentami, ponieważ nie chciał stracić praw autorskich do swojego komiksu ,,Life in Hell”.
  •     Serialowa rodzinka Simpsonów mieszka w Springfield, a w jej skład wchodzą Homer, Marge, Bart, Lisa i Maggie.
  •     Żółty kolor skóry Simpsonów ma przykuć uwagę widzów podczas przełączania kanałów TV.
  •     Głos pod postać Barta Simpsona podkłada aktorka Nancy Cartwright.
  •     Słynny okrzyk Homera ,,D’oh!” znajduje się w angielskim słowniku wydanym przez Oxford. Poza tym objęty jest prawami autorskimi.
  •     Simpsonowie to najdłużej emitowany serial w godzinach największej oglądalności. Pobił też rekord w największej ilości zaproszonych gości. Było ich ponad 600 w 532 odcinkach.
  •     Producent serii James L. Brooks zawarł umowę ze stacją FOX, dzięki której nie ingeruje ona w scenariusz serii. Dlatego też w niektórych odcinkach słyszymy jak postacie naśmiewają się ze stacji.
  •     W latach 1994-1995 TVP 1 wyemitowała 1, 2 i 3 sezon ,,Simpsonów”, jako jedyna stacja,
  • w kolejności produkcji.
  •     W 2000 r. ,,Simpsonowie” zostali nagrodzeni gwiazdą w Hollywodzkiej Alei Sław.
  •     Latem 2007 r., po sezonie 18. i równych 400 odcinkach, wyprodukowano pełnometrażowy film animowany ,,Simpsonowie – Wersja Kinowa”, który trafił także do Polski w wersji
  • z dubbingiem i napisami.

Ciekawostki – netografia:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Simpsonowie

Opracowanie tekstów:

Jacek Gonciarz

Lalki – prezenty w odpowiedzi na listy

Jeśli chcesz poznać powód, dla którego Jej wysokość Królowa Elżbieta odmówiła przekazania lalki do kolekcji Ljeposlava Perenića – koniecznie odwiedź w październiku wystawę „Lalki – prezenty w odpowiedzi na listy” w Muzeum Zabawek i Zabawy.

Będzie to kolejna ekspozycja, która jest owocem współpracy Muzeum Zabawek i Zabawy z Muzeum Etnograficznym w Zagrzebiu. Zaprezentujemy na niej część kolekcji lalek zgromadzonej przez Ljeposlava Perenića. Pochodzą one z:Afryki, obu Ameryk, Azji, Europy i krajów Basenu Morza Śródziemnego, praktycznie z większości państw świata. Niektóre są wykonane z tworzyw, które można spotkać tylko w kraju pochodzenia lalki, inne mają zdobienia strojów wykonane w sposób charakterystyczny dla danego kraju. Posiadają różnorakie znaczenie i przeznaczenie.

Kolekcję uzupełnia korespondencja autora z darczyńcami, zebrana przez Perenića. Dotyczyła ona lalek, okoliczności ich pozyskania i przekazania, często ciekawostek i historii lalek.

Zupełną nowością i pewnym zaskoczeniem są listy od osób, które z różnych względów nie zdecydowały się lalek przekazać i powód swej odmowy tłumaczą pisemnie właścicielowi kolekcji. Od stycznia 2014 r. wystawie będą towarzyszyć działania edukacyjne.

Prezentacja

Zabawki ze sznurkiem


,,Zabawki ze sznurkiem” 

Wernisaż 19 marca, godz.17.00

Czas trwania: 19 marca – 31 października 2013

Jednym z elementów konstrukcji wielu zabawek jest sznurek (lub sznurki), który, poprzez różnorodny sposób zamontowania, różnie wprawia zabawkę
w ruch lub wzbogaca ją o dodatkowy rodzaj manipulacji. Element ten sprawia też, że zabawki stają się bardziej atrakcyjne. W wielu przypadkach sznurek stanowi integralną część zabawki i czasami jego brak tę zabawę uniemożliwia.

Historia zabawek ze sznurkiem trwa od bardzo dawna i nikt chyba nie wie, gdzie, kto i kiedy po raz pierwszy doczepił sznurek do ,,czegoś”, co moglibyśmy nazwać zabawką i w końcu jak to ,,coś” wyglądało. Jedno jest pewne, że gdy sięgamy do tego, co udokumentowane, widzimy, że od czasów starożytnych sama forma
i zasada działania niektórych tego typu zabawek prawie się nie zmieniła. Zwierzątka na kółkach do ciągnięcia na sznurku, figurki z ruchomymi kończynami, latawce, skakanki, jo-jo stanowią podstawowy zestaw zabawek na świecie dla dzieci w różnym wieku.

Na wystawie składającej się ze zbiorów Muzeum Zabawek i Zabawy prezentujemy szeroką gamę różnorodnych zabawek ze sznurkiem. Są to zabawki polskie i zagraniczne wyprodukowane od lat 50. XX w. do chwili obecnej. Każda z nich jest oryginalna i na swój sposób łączy element sznurka z zabawką, różnicując tym samym jej funkcje. Zabawki te generalnie przeznaczone są dla dzieci, ale dorośli też z przyjemnością po nie sięgają.

Znaczną część wystawy stanowią zabawki wyprodukowane przez polskie spółdzielnie zabawkarskie m.in. Spółdzielnię Pracy Przemysłu Zabawkarskiego ,,Gromada”, Spółdzielnię Pracy ,,Strykowianka” ze Strykowa koło Łodzi, Spółdzielnię Pracy ,,Podhalanka” z Makowa Podhalańskiego. W nich powstały zabawki przeznaczone do ciągnięcia, takie jak: gąsienice, ważki, kotki, jamniki, samochody.

Grupę zabawek ze sznurkiem dla maluchów uzupełniają eksponaty z firm zagranicznych
m.in. amerykańskiej Fisher-Price, francuskiej Clairbois. Wśród nich znaleźć możemy: ,,królową pszczół” (będącą zarazem najstarszym eksponatem na wystawie), żółwia, samolot, pajace, zajączka i motyla. Charakterystyczne dla tych zabawek jest to, że poruszając się wydają przy tym dźwięki.

Zabawki przeznaczone dla nieco starszych dzieci pochodzą m.in. z: Zabawkarskiej Spółdzielni Pracy „Puszczykowo” z Puszczykowa, Zabawkarskiej Spółdzielni Pracy ,,Bajka” z Lublina, Spółdzielni Pracy im. St. Dubois i firmy Drapinos z Warszawy. Są to latawce, skakanki i różnego rodzaju gry zręcznościowe.

Niektóre eksponaty na pierwszy rzut oka zdają się mieć niewiele wspólnego ze sznurkiem, ponieważ jest on ukryty w środku zabawki. Przykładem jest osiołek na podeście firmy Straume z ZSRR.

Sznurkowy dodatek przy zabawkach pojawia się także często w twórczości ludowej. Przykładem tego są zabawki Stanisława Naroga z Żołyni, Adeli Siwek z Leżajska, Mariana Mółki-Gronia
z Nowego Sącza, Tadeusza Żaka z Łazów. Wśród nich znalazły się barwne koniki, pukawki, frucki, wiatraczki, łuki i różnego rodzaju kurki dziobiące.

Wszystkie prezentowane zabawki spełniają szereg istotnych funkcji w rozwoju dziecka. Wpływają na percepcję, koordynację ruchową i manualną oraz uczą zabawy w grupie. Na wystawie będzie można spróbować swoich sił w zabawie latającymi bilami, diabolo, poi i jo-jo.

 

Kilka ciekawostek o zabawkach ze sznurkiem:

Zwierzątka na kółkach – już w starożytnym Egipcie ok. 2000 lat p.n.e. wykonywano drewniane zabawki w formie koników, krokodyli czy hipopotamów, które, dzięki kółkom
i sznurkowi, można było ciągnąć po ziemi.

Jo-jo – początkowo było bronią myśliwską w formie kamienia z przymocowanym sznurkiem.
W Chinach, skąd najprawdopodobniej dotarło do Europy wraz z wymianami  handlowymi, znane było już ok. 1000 lat p.n.e. Wizerunki dzieci bawiących się jo-jo zachowały się na greckich wazach sprzed 500 roku p.n.e. Powszechnie używana nazwa jo-jo pochodzi od filipińskiego ,,yóyo”, co oznacza ,,chodź, chodź” albo wróć.

Latawce – ok. 600 lat p.n.e. Chińczycy poznawszy zasady aerodynamiki, wypuszczali latawce
w niebo w celu sygnalizacji wojennej podczas bitew. Latawiec, który poruszał się w odpowiedni sposób, miał określony kolor i kształt, oznaczał konkretne informacje.

Hetki – czyli kościane guziki – to jedna ze średniowiecznych dziecięcych zabawek. Przez wywiercone w nich otwory przewlekano sznurek. Skręcano go, a później, gdy zostawał rozprostowany, hetki furkotały.

Młynek z orzecha – dość powszechna zabawka w okresie renesansu. Do wydrążonego orzecha wkładano patyk. Do dolnego końca patyka przymocowany był sznurek, który z kolei przeciągano przez otwór w boku orzecha. Jeżeli pociągało się za sznurek z odpowiednią siłą, wówczas patyk obracał się i sznur nawijał się ponownie. Do wierzchołka wystającego patyka doczepiano malutkie śmigiełka, które dookoła wirowały. Zasada działania „młynka z orzecha” zbliżona była do zasady działania jo-jo.

 

Skakanka – jej prototypu można szukać w starożytności, kiedy do skoków używano pnączy winorośli. Współczesna skakanka wywodzi się z gier i zabaw ludowych znanych na całym świecie. Arabowie znali skakankę pod nazwą „Quito”, a Maorysi nazywali ją „piu”. Przez sznur skakali mieszkańcy Syberii i Tybetu. W Europie gra znana była niemalże we wszystkich krajach, ale największą popularnością cieszyła się w Holandii, Niemczech, Portugalii i Danii. W XIX w. dzieci udoskonalały metody skakania na skakance: skakały nie tylko pojedynczo, ale i w kilka osób.

Na zdj.: latające bile, samochód, latawiec, żelazko z deską do prasowania, gąsienica – Spółdzielnia „Gromada” 1980 r., skakanki – firma Drapinos, osiołek na podeście – Straum, kieliszek z kulką – gra zręcznościowa, zajączek – Clairbois, Francja, pajac, Fisher Price, 1978, fot. J. Gonciarz, P. Dereniewicz, wł. Muzeum Zabawek i Zabawy, Kielce

„Zabawki Fantazją malowane”

„Zabawki fantazją malowane”

w 100-lecie Warsztatów Krakowskich

wystawa ze zbiorów Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie

W Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach od 14 lutego do 31 sierpnia 2013 r. będzie można oglądać niezwykłe zabawki „malowane fantazją”, wykonane w Warsztatach Krakowskich.

Warsztaty Krakowskie to stowarzyszenie zawodowe o typie spółdzielczym, które działało przy Muzeum Techniczno-Przemysłowym w Krakowie w latach 1913-1926. Celem Warsztatów było projektowanie i wytwarzanie przedmiotów codziennego użytku w celu podnoszenia jakości życia. Wytwarzane obiekty obejmowały: architekturę wnętrz, meble, batiki na tkaninie i drewnie, kilimy, kuty metal, oprawy książek, grafikę użytkową i zabawki. Z Warsztatami związani byli tacy twórcy jak Zofia Stryjeńska, Wojciech Jastrzębowski, Antoni Buszek.

W 1925 roku na Wystawie Sztuk Dekoracyjnych i Nowoczesnego Przemysłu w Paryżu Warsztaty Krakowskie zdobyły najwyższą nagrodę –  Grand Prix oraz zostały uhonorowane licznymi nagrodami w dziale zabawkarstwa. Indywidualne nagrody otrzymali również artyści.

Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie posiada w swoich zbiorach niezbyt liczną, ale tylko tam zachowaną, kolekcję zabawek z Warsztatów. Na wystawie zobaczyć będzie można zabawki, które powstały w Warsztatach Krakowskich jako prototypy zaprojektowane przez artystów plastyków, a wykonane przez zawodowych rzemieślników. Przedmioty te nawiązywały w treści, formie i zdobieniu do polskiego folkloru, szczególnie krakowskiego.

Wykorzystywano tradycyjne, znane kulturze ludowej materiały i techniki ich wytwarzania.

Artysta malarz, Antoni Buszek, wprowadził innowacyjną jak na owe czasy metodę artystycznego kształcenia,  polegającą na zdobieniu gotowych wyrobów przez dzieci, które malowały zabawki w „fantazyjne”, samodzielnie wymyślone wzory.

Na wystawie będzie można zobaczyć 74 zabawki, wśród nich: figurki ptaszków na sprężynce, nawiązujące do tradycyjnych emausowych zabawek, figurki krakowianek, krakowiaków, górali, żydów, lajkoników, skrzynie-katarynki, a także postacie z legend krakowskich np. Pan Twardowski i Smok Wawelski, którymi inspirowała się w swoich projektach Zofia Stryjeńska. Popularna pamiątka z Sukiennic, smok o wijącym się wężowym ciele, sprzedawana do dziś, to projekt Zofii Stryjeńskiej.

Do aranżacji plastycznej sali użyjemy powiększonych kart z wzornika Józefy Kogut, jednej
z najzdolniejszych uczennic Warsztatów. Stworzyła ona wzornik z fantazyjnymi wzorami kwiatowymi i bajkowymi, smokami, ślimakami i motylami, którymi zdobiła zabawki.

Wystawie towarzyszyć będzie cykl spotkań edukacyjnych związanych z tematem ekspozycji.

Kurator wystawy: Katarzyna Hodurek-Kiek






 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na zdj. Lajkonik, Krakowiak i Krakowianka, Pawie, Smok Wawelski, Turoń
z Krakowiakiem, Gęś
fot. Marcin Wąsik, wł. ze zbiorów Muzeum Etnograficznego
im. Seweryna Udzieli w Krakowie

 

 

O wystawie można poczytać na:

pe_logo_motto_pio_rgb-2

logowiano

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

WSPÓŁPRACA

gagamuzeumzabawek468x60_468x60

 

 

 

Wyjątkowe książki w Muzeum Zabawek i Zabawy

Od 18 września  2012 roku do końca  lutego 2013 roku zapraszamy do Muzeum Zabawek i Zabawy na składającą się z dwóch części wystawę poświęconą książce.

„Książka zabawka – wczoraj i dziś”

Na wystawie prezentujemy dawne i współczesne wydawnictwa z pogranicza książki i zabawki. Rozkładane, stworzone przez inżynierów papieru dzieła, wydawnictwa dźwiękowe, z ruchomymi częściami, grami, wycinankami, zagadkami czy efektami w technice 3D to tylko część z różnorodnych pomysłów i rozwiązań.

Na wystawie „Książka zabawka – wczoraj i dziś” przedstawiamy znajdujące się w polskich zbiorach najwcześniejsze wydawnictwa tego typu, takie jak: Assarmot, zabawę historyczną w kostki ułożoną dla dzieci przez autorkę Pamiątki po dobrej matce z roku 1851 (I wydanie 1829 r.), Z dziejów polskich – zabawę historyczną w sposobie loterii ułożoną przez Józefa Gackiego z roku 1827, Theater = Bilderbuch. Vier Scenen für das Kinderherz (reprint niemieckiego wydawnictwa z roku 1882) oraz książki z okresu międzywojennego.

Na zdj. Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Assarmot. Zabawa historyczna ułożona dla dzieci przez Autorkę Pamiątki po dobrej matce. Wyd. 2 poprawne. Kraków 1851 ze zbiorów Muzeum Książki Dziecięcej w Warszawie

Popularne wydawnictwa z lat 60./80. XX w. – tzw. „pop-upy” Czecha Vojtĕcha Kubašty, bajki moskiewskiego wydawnictwa „Małysz” – to kolejny element wystawy. Przypominamy również polskie edycje z elementami do zabawy (wycinanki, układanki, malowanki) autorstwa
m.in. Marii Dunin-Wąsowicz.

Prezentujemy również, niedostępne w Polsce, najlepsze współczesne książki przestrzenne autorstwa: Jana Pieńkowskiego, Polaka tworzącego w Anglii, Roberta Sabudy czy Davida A. Cartera. To trójwymiarowe konstrukcje wykorzystujące mechanizm otwierania zgiętej kartki papieru, pełne zaskakujących kompozycji dzieła sztuki, nie tylko dla dzieci!

Na zdj. David A. Carter , 600 Black Spots. A pop-up book children of all ages, Little Simon, New York 2007, ze zbiorów Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu

W sali obok pokazujemy współczesne książki zabawki. Wiele z nich to tłumaczenia najciekawszych edycji obcojęzycznych z tej dziedziny. Ale zaczynają się pojawiać polskie wydawnictwa, wartościowe pod względem treściowym i wzorniczym. To, co (naszym zdaniem) godne odnotowania, udostępnimy dzieciom do oglądania i zabawy.

Wystawa potrwa do końca roku.
Wystawa ze zbiorów: Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach, Muzeum Książki Dziecięcej w Warszawie, Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu oraz osób prywatnych.
Współpraca: Wydawnictwo „Debit”, Agencja Wydawnicza Jerzy Mostowski oraz „Egmont Polska”.

Opowieści
W muzealnej Galerii „Abrakadabra” zagoszczą unikatowe książki i obiekty artystyczne autorstwa Katarzyny Szpilkowskiej – absolwentki łódzkiej ASP, ilustratorki, artystki wielokrotnie nagradzanej za swoje prace, uczestniczki wystaw książki artystycznej w kraju i za granicą.

Wystawie (wrzesień-listopad 2012 r.) towarzyszyć będą warsztaty plastyczne prowadzone przez autorkę prac.

Na zdj. Katarzyna Szpilkowska, Bajki przydrożne oraz Haiku z plaży

La Belle Époque domków dla lalek


Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach przygotowuje wystawę pt: „La Belle Époque domków dla lalek”, która będzie prezentowanaw terminie od 22 maja 2012 roku do 31 grudnia 2012 r. Wernisaż wystawy odbędzie się 22 maja o godzinie 17.00.

Właścicielką domków i pokoików jest Aneta Popiel-Machnicka, z zawodu reżyser filmowy
i scenarzysta. Kolekcjonuje i razem ze swoimi dziećmi restauruje stare domki dla lalek. Te współczesne adaptuje na wnętrza z minionej epoki. Wyposaża je w wełniane dywany, kryształowe żyrandole, haftowane makatki, jaśki i materace z prawdziwym pierzem, szydełkowe serwetki. Wśród nich 100-letni sklepik apteczny, dwupiętrowy dom w stylu lat 20/30. XX w., łazienka wiktoriańska, łazienka PRL-u, sklep z zabawkami.

Aneta Popiel-Machnicka prowadzi jedyną w Polsce stronę internetową w całości poświęconą historii, poradom praktycznym i ciekawym informacjom na temat domków.

Zjawisko dollhouses miniatures, bardzo popularne na świecie, jest mało znane w Polsce. Poprzez tę wystawę chcemy je nieco przybliżyć i zapoznać zwiedzających z historią domków dla lalek.

 

Wystawie domków dla lalek (wrzesień – grudzień 2012 r.) towarzyszyć będzie ciekawa ścieżka edukacyjna:

–        warsztaty projektowania i urządzania domków prowadzone przez krakowską pracownię architektoniczną,

–        „Zbudujemy domek mały” – warsztaty plastyczne prowadzone przez pracowników Muzeum Zabawek i Zabawy w Galerii Echo,

–        warsztaty wykonywania miniatur wyposażenia wnętrz,

–        lekcja muzealna związana z tematem.

 

 

Katarzyna Hodurek-Kiek

 

Nad wystawą patronat objęli:

Elle Decoration, GaGa o pięknym dzieciństwie, www.designteka.pl, www.domplusdom.pl

 

 

sponsorzy

,,Polska gola!” – o wystawie i imprezach towarzyszących

Na miesiąc przed rozpoczęciem Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA  EURO 2012 w Muzeum  Zabawek i Zabawy w Kielcach otwarta zostanie wystawa pt. ,,Polska gola!”. Wernisaż  wystawy odbędzie się 8 maja o godz. 17.00, a oglądać będzie ją można do 2 września 2012.

Kazimierz Górski, l.70. XX w. pocztówka, wł. Muzeum Sportu i Turystyki
w Warszawie

medal

 

 

 

Medal okolicznościowy 1974. Mistrzostwa Świata RFN, wł. Muzeum    Sportu i Turystyki w Warszawie

Wystawa będzie nawiązywać do złotych czasów polskiej piłki  nożnej  lat 70. XX  w.
i będzie się składała z kilku części. W pierwszej przypomnimy postać najwybitniejszego  polskiego trenera Kazimierza Górskiego i jego ,,Orłów”. Tu  zaprezentowane zostaną m.in lalki   przedstawiające Drużynę ,,Orłów”, które wyprodukowane zostały w krakowskiej Chemicznej  Spółdzielni Pracy ,,Pomoc”  w latach 70. XX w.

lala_pilkarz

 

 

 

 

 

Lalka-piłkarz proj. Bronisław Chromy, Chemiczna Spółdzielnia Pracy „Pomoc”, lata 70. XX w. Kraków, wł. Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie

Krakowska Chemiczna Spółdzielnia Pracy ,,Pomoc” została założona w 1948 roku i początkowo  produkowała  artykuły chemiczno-gospodarcze. W 1955 roku Spółdzielnia opracowała własne metody wytwarzania lalek z polichlorku winylu. Lalki cieszyły się dużą popularnością,
a z czasem wprowadzano nowe wzory i modele. Asortyment obejmował lalki dla najmłodszych  dzieci,  lalki  regionalne i dekoracyjne. Na początku lat  70. XX  w. do tego grona dołączyły  takie, które  przedstawiały piłkarzy, a nawet  całe drużyny piłkarskie. Wówczas  powstały miniatury lalek w kostiumach ,,Wisły” i  ,,Legii”.  Wyprodukowano  też  partię egzemplarzy
w koszulkach kadry narodowej, które w ilości 500 sztuk zamówił PZPN. Wręczano je potem przeciwnikom Reprezentacji Polski w czasie meczów międzynarodowych.

Specjalna edycja tych lalek powstała po piłkarskich sukcesach polskiej kadry na Olimpiadzie
w Monachium w 1972 r.  i przedstawiała drużynę  ,,Orłów” Kazimierza Górskiego.

Nowy rodzaj produkcji zainicjował ówczesny Prezes Spółdzielni Władysław Zawiślak, będący wielkim sympatykiem sportu, zaś modele lalek-piłkarzy zaprojektował Bronisław Chromy.

 

Bronisław Chromy to wybitny polski  rzeźbiarz, medalier,  profesor  krakowskiej  ASP. Urodził  się  w  1925 roku w  Leńczach koło Lanckorony. Studiował w Akademii Sztuk Pięknych
w Krakowie, gdzie był uczniem  Xawerego Dunikowskiego. Artysta ma na swoim koncie  niezliczoną ilość rzeźb i pomników, które wykonuje w metalu i w granicie. Jego prace można oglądać w przestrzeni miejskiej oraz w galeriach i muzeach na całym świecie.

bronislaw_chromy_z_lala

 

 

 

Bronisław Chromy z lalką-piłkarzem, 2012 r.

Każdy, kto przechodził koło Smoczej  Jamy pod  Wawelem, z pewnością zetknął się z rzeźbą Smoka Wawelskiego zionącego ogniem, którego wyrzeźbił artysta.

Współpraca Bronisława Chromego ze Spółdzielnią  ,,Pomoc” przyczyniła się do sukcesu odniesionego przez nią na zabawkarskim rynku. W latach 1964-1971 Spółdzielnia zdobyła   łącznie siedem medali na Targach Krajowych w Poznaniu. Lalki jej produkcji docierały do wielu krajów Europy, Afryki i Ameryki Łacińskiej.

Na wystawie zaprezentowany zostanie film z ciekawą opowieścią Bronisława Chromego
o lalkach Chemicznej Spółdzielni Pracy ,,Pomoc”, o rzeźbie i sporcie.

 

Dopełnienie tej części stanowić będą gadżety związane z „Orłami”, na które złożą się  plakaty, pocztówki i  odznaki. Pojawią się też komiksy dotyczące piłki nożnej, a wśród nich unikatowy ,,Od Walii do Brazylii” opublikowany w 1975 roku przez Wydawnictwo ,,Sport i Turystyka”. Ciekawostką będą karykatury ,,Orłów” Kazimierza Górskiego w rysunku Edwarda Ałaszewskiego  oraz  jamnik ,,Waldi” – maskotka Igrzysk  XX Olimpiady w Monachium z 1972 roku, na których Polska Reprezentacja Piłki Nożnej zdobyła złoto.

waldi_pies

 

 

 

 

Jamnik Waldi, maskotka Igrzysk XX Olimpiady w Monachium 1972, Niemcy, wł. Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie

 

Piłka nożna to dyscyplina sportowa, będąca także znakomitą inspiracją dla producentów gier, do których nawiąże kolejna część wystawy. Zaprezentujemy tu m.in. gry planszowe z  różnych lat  jak np.: ,,Mundial” Zakładu  Wyrobu Gier Logicznych  ze  Szczecina czy  ,,Football”  Krakowskich Zakładów Zabawkarskich ,,Krakpol”.

Nie zabraknie też kącika kibica, w którym znajdą się gadżety związane z UEFA EURO 2012.

W ramach wystawy 12 maja (sobota) na dziedzińcu Muzeum Zabawek i Zabawy w godz. 11.00 – 13.00 odbędą się młodzieżowe pokazy treningów piłki nożnej zorganizowane przez Koronę Kielce. Dzieci i dorośli będą mogli wziąć udział w konkursach związanych z piłką nożną, takich jak drużynowy drybling z piłką na czas między pachołkami, podbijanie piłki nogą i główką, kręcenie piłki na palcu na czas.

Odbędą się  także  rozgrywki w tradycyjne piłkarzyki stołowe.

pilkarzyki

Gra „Football” Krakowskie Zakłady Zabawkarskie „Krakpol”, lata 70. XX wieku, wł. Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach

 

Serdecznie zapraszamy!

 

W czerwcu planowane są rozgrywki piłki nożnej między kieleckimi Muzealnikami.

 

Mamy  nadzieję,   że  Reprezentacja   Polski  pod  wodzą  trenera  Franciszka  Smudy dostarczy nam wielu emocjonujących chwil i samych powodów do radości

– a zatem POLSKA GOLA!!!

plakat_-_polska_gola_

 

Wystawa  została objęta honorowym patronatem  Prezydenta  Miasta Kielc Wojciecha  Lubawskiego i Polskiego Związku Piłki Nożnej, a  zorganizowana  została  przy  współpracy Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie oraz  Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej.

 

 

Sponsorzy:

– Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej

– Korona Kielce

– Bank PEKAO S.A.

–  Sklep Kibica, ul. Bodzentyńska 60, Kielce

– Hurtownia  sportowa ,,Football Factory”, ul. Św. Leonarda 11, Kielce

– Kolporter S.A.

Patroni medialni:

– Radio Kielce

– Gazeta Wyborcza

– Tylko piłka

– Stowarzyszenie Polskich Mediów

 

Jacek Gonciarz

Wystawa lalek z teatru „Kubuś”

Od 15 lutego 2012 r. do 15 kwietnia 2012 r. w Muzeum Zabawek i Zabawy będzie czynna nowa ekspozycja przedstawiająca lalki z Teatru Lalki i Aktora „Kubuś” w Kielcach z przedstawień pt.: „Córka Króla Smoka” i „Wujek Puszkin, dobry niedźwiedź”.
Na ekspozycji prezentujemy 5 lalek ze spektaklu „Córka Króla Smoka” (Liu – uczony, Błazen-służący, Księżniczka – córka Króla Smoka 2 szt., Król Smok) i 7 projektów lalek. Aktor ubrany jest na czarno, schowany za lalką. Z przedstawienia „Wujek Puszkin,dobry niedźwiedź” prezentujemy 10 lalek (Matka, Córka, Staruszka, Recepcjonistka, Dziennikarka, Pocztówkarz, Dyrektor, Konduktor, Miś Puszkin, Brodacz) i 8 szt. pacynek (Kaczka, Miś, Krecik, Fanta, Zajączek, Piesek, Kotek, Tygrysek) i 5 szt. mapetówek – Fraglesy.

Z przedstawienia „Wujek Puszkin,dobry niedźwiedź” prezentujemy 10 lalek (Matka, Córka, Staruszka, Recepcjonistka, Dziennikarka, Pocztówkarz, Dyrektor, Konduktor, Miś Puszkin, Brodacz) i 8 szt. pacynek (Kaczka, Miś, Krecik, Fanta, Zajączek, Piesek, Kotek, Tygrysek) i 5 szt. mapetówek – Fraglesy.
Tło stanowi dekoracja – ekran malowany przedstawiający Katedrę.

„Córka Króla Smoka”

Adaptacja starej chińskiej baśni pochodzącej z czasów dynastii T’ang (VII-IX w.). Opowiada o miłości, która połączyła przedstawicieli dwóch światów: ziemskiego i nadprzyrodzonego. Wiodący skromne życie wśród ludzi pewien uczony imieniem Liu, młodzieniec o niezwykle szlachetnym charakterze, zakochał się w równie wartościowej dziewczynie, ale pochodzącej z innego, pozaziemskiego świata, córce Króla Smoka-potężnego, władcy jeziora Tungingting. Od pierwszego spotkania zauroczonej sobą pary musiało jednak upłynąć wiele czasu i dużo się wydarzyć, zanim koleje losu połączyły ich na zawsze. Przedstawienie pokazuje fascynującą odmienność kultury chińskiej, jej egzotyczny koloryt. Oparte jest na chińskiej ikonografii. Kostiumy i charakteryzacja zostały zaprojektowane w nawiązaniu do reguł obowiązujących w tradycyjnej Operze Pekińskiej. W spektaklu obecne są rozpoznawalne na całym świecie, charakterystyczne dla kultury chińskiej, elementy sztuki walki, tańca z mieczem, proporcami czy szarfą. Wykorzystana została oryginalna i stylizowana na chińską muzyka oraz tradycyjny ludowy teatr cieni-charakterystyczna dla teatru chińskiego jedna z najstarszych form teatralnych, znana od X wieku.

Sztuka powstała na podstawie opowiadania „Córka smoka” Li-Cz’ao-Wei.
przekład – Ewa Witecka
adaptacja i reżyseria – Irena Dragan
scenografia – Urszula Kubicz-Fik
muzyka-Piotr Salaber
wykorzystano również oryginalną muzykę chińską
plastyka ruchu – Kazimierz Knol
efekty multimedialne – Tomasz Niedzielski

Lalki i dekoracje wykonała pracownia plastyczna Teatru w składzie:
Aleksandra Jędrzejewicz, Barbara Kurzątkowska, Marzena Smolińska, Krystyna Stachowicz, Michał Lach, Henryk Nyk pod kierownictwem Marka Srebrzyńskiego.

„Wujek Puszkin, dobry niedźwiedź”

Jedna z cyklu ponad 120 opowieści o Misiu i Tygrysku napisanych przez Janocha, zwanego królem literatury dziecięcej. Jego książeczki, znane i lubiane na całym świecie, zostały uhonorowane licznymi międzynarodowymi nagrodami. Janosh swoje poetyckie, pełne uroku i fantazji opowiastki wypełnia ciepłem i humorem. Dyskretnie uczy wrażliwości, dobroci i współczucia.
W tej opowieści Miś i Tygrysek opuszczają swój domek nad rzeczką i wyruszają w pouczającą i pełną przygód podróż do Hamburga, by odwiedzić Wujka Puszkina, który chciał im w prezencie podarować szczęście…

przekład: Emilia Bielicka
adaptacja i reżyseria: Ewa Sokół-Malesza
scenografia: Mikołaj Malesza
Spektakl parawanowy, przeznaczony dla widzów w każdym wieku.
W spektaklu użyto kukieł zamachowych – zmechanizowanych, pacynek i tzw. mapetówek.

Lalki i dekoracje wykonała pracownia plastyczna Teatru w składzie:
Aleksandra Jędrzejewicz, Barbara Kurzątkowska, Marzena Smolińska, Krystyna Stachowicz, Michał Lach i Henryk Nyk.

Twórczość bliska sercu Lucyny i Andrzeja Kozłowskich

Wystawę będzie można oglądać w salach Muzeum Zabawek i Zabawy w terminie od 7 lutego do 21października 2012 roku.  Wernisaż 7 lutego o godzinie 12.00. Nie jest to typowa wystawa ludowa, w trzech salach muzealnych przedstawimy przestrzeń twórczą artystów – mieszkanie oraz pracownię. Na ekspozycji zobaczyć można będzie prace z wszystkich okresów twórczości pana Andrzeja oraz obrazy i wycinanki pani Lucyny. Wystawę wzbogaci multimedialna prezentacja zdjęć wykonanych w domu, pracowni oraz miejscach przechowywania prac, a także film, w którym państwo Kozłowscy opowiadają o swoim życiu, pasji, pracy. Andrzej Kozłowski jest rzeźbiarzem, twórcą zabawek, ze sztuką ludową związany od 17. roku życia. Po śmierci rodziców wykonał drewniany krzyżyk. W późniejszym życiu tworzenie dla p. Kozłowskiego było antidotum na smutek albo wyrażeniem szczęśliwych chwil. Rzeźbi z wielką pasją anioły, kapliczki i świętych. Andrzej Kozłowski jest związany z regionem świętokrzyskim. Ulubionym tematem jego prac jest przyroda. Twórczość pana Andrzeja znana jest w kraju i za granicą. Prowadzi szkółkę rzeźbiarską w Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej i Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Bliżynie oraz prelekcje dla dzieci i młodzieży. Na pewno życie i twórczość pana Andrzeja nie wyglądałyby tak, gdyby nie spotkał pani Lucyny, która ma także pokaźny dorobek artystyczny. Pierwsze kroki stawiała jako rzeźbiarka. Jej ulubionym malarskim motywem jest święty Franciszek. Jednak największe osiągnięcia Lucyna Kozłowska ma w dziedzinie sztuki ludowej – wycinankarstwie. Z wycinanką zetknęła się w domu swojej babci. Z profesjonalnymi wycinankarkami spotykała się na kiermaszach i wystawach sztuki ludowej. Sama zaczęła wycinać 17 lat temu, zainspirowana pracami wycinankarki z Bodzentyna – Cecylii Czernikiewicz. W wycinankach znajdują się formy i wzory wynikające z religii, legend, obrzędów świętokrzyskich, dodaje do nich własne wzory.
Ekspozycji towarzyszyć będą dodatkowe spotkania.: 11 lutego w godz. 11.00 – 13.00: „Ukryte w kartce papieru dla miłej sercu osoby” – walentynkowe warsztaty wycinankarskie prowadzone przez Lucynę Kozłowską. W marcu i wrześniu planujemy w Muzeum  warsztaty i spotkanie z Andrzejem Kozłowskim.

Przybieżeli do Betlejem

Otwarcie wystawy szopek  6 grudnia o 12.00 Muzeum Zabawek i Zabawy.

Eksponaty zaprezentowanie na wystawie pt.: „Przybieżeli do Betlejem” pochodzą z kolekcji zbieranej przez małżeństwo artystów Martina i Teresę Bickel ze szwajcarskiego Wildhaus. Zbiór kilkuset świątecznych scenek trafił do Muzeum Zabawek i Zabawy w grudniu 2005 roku. Przekazał je Otto Walser, prezes szwajcarskiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Karawane Schweiz”.

Szopki pochodzą z wielu krajów i kontynentów,  jednakże w każdej z nich odnajdujemy Świętą Rodzinę: Maryję, Józefa i dzieciątko, stylizowaną zgodnie z obowiązującymi w danym kraju zwyczajami, tradycjami, czasami bardzo odległymi i mało zrozumiałymi. Niektóre wyróżniają się rozmiarem np. (miniaturka w łupinie orzecha), niektóre ciekawym kształtem, tworzywem czy interesującym pomysłem plastycznym. Wiele z nich wykonane jest z naturalnych materiałów: drzew, roślin, kamieni. Są figurki wykonane z hebanu czy bambusa (Afryka), kukurydzy (Węgry). Kształty i aranżacje szopek są również zgodne ze zwyczajami i kulturą kraju, w którym powstały. Poza częścią szopek pochodzących z kolekcji Bickelów zaprezentowane zostaną też szopki spoza kolekcji.

Nieodłącznie ze świętami i szopkami kojarzą się też kolędy. Według tradycji autorem pierwszej kolędy był św. Franciszek z Asyżu, a  ich ojczyzną były Włochy. Do Polski dotarły w XIV wieku. Pierwsza polska kolęda znana z rękopisu z 1424 roku, zaczynała się od słów: „Zdrow bądź krolu anjelski”. Tytułowa „Przybieżeli do Betlejem „ pochodzi z 1631roku.

6. grudnia w trakcie otwarcia Kolendy zaśpiewają uczniowie Małej Akademii Muzycznej w Kielcach, prowadzonej przez Konstantego i Marinę Wileńskich.

W dniu św. Mikołaja wszystkie dzieci wchodzą do Muzeum za darmo.

 

 

Wystawa trwać będzie od 6 grudnia 2011r. do 29 stycznia 2012 roku.

Tadeusz Wilkosz – lalki z filmów animowanych

Wystawę lalek z filmów animowanych dla dzieci Tadeusza Wilkosza będzie można oglądać w Muzeum Zabawek i Zabawy od 19 października 2011r.

Wystawa czynna od 19.10.2011 do 01.07.2012 r. 

Na ekspozycji będzie można obejrzeć oryginalne lalki, które zaprojektowane zostały przez Tadeusza Wilkosza i w większości również przez niego wykonane. Wszystkie prezentują bogactwo syntetycznych form o najwyższym stopniu estetyki. Najstarsze pochodzą z początku lat 60. XX w. (np.: ,,Dick i jego kot”), a najnowsze powstawały w czasie Letniej Akademii Filmowej w Legnicy. Dzieci dowiedzą się jak skonstruowane są tego typu lalki i że stworzenie filmu animowanego to ciężka i czasochłonna praca. Na sekundę projekcji przypadają 24 zdjęcia, czyli oznacza to, że aby obejrzeć tak krótki moment filmu, lalkę trzeba ustawiać właśnie 24 razy.

Oczywiście nie zabraknie postaci, z którymi Tadeusz Wilkosz kojarzony jest najbardziej, czyli misia Colargola, małego pingwina Pik – Poka oraz Bartka, Misi i Kuby – sympatycznych trzech misiów.

Książkowego misia Colargola w latach 50. XX w. stworzyła francuska pisarka Olga Pouchin. Natomiast serial powstawał w łódzkim studiu Se- ma-for w latach 1967 – 1974. Powstały 53 odcinki i trzy filmy pełnometrażowe. Plastyczne opracowanie scenografii i wizerunku misia to zasługa Tadeusza Wilkosza, który inspirował się pięcioletnim wówczas synem. Miś odziedziczył po nim w spadku, jak mówi twórca, ,,niecierpliwość dziecka, wyrywanie się, chowanie”. Do całej serii wykonano ok. 130 lalek.

W Polsce i Francji miś nazywa się Colargol, w USA i Wielkiej Brytanii – Barnaby, w Kanadzie – Jeremy.

Tadeusz Wilkosz prawdopodobnie stworzył największą liczbę projektów plastycznych do filmów lalkowych. Jako reżyser zrealizował ponad 30 filmów, a następnych sto powstało przy jego współudziale scenariuszowym i kierownictwie artystycznym. Po skończonych zdjęciach zawsze gromadził lalki i rekwizyty, stąd też nazywany bywa kolekcjonerem. Dzięki temu też będziemy mogli obejrzeć tą wystawę, na której znajdzie się ponad 100 postaci, a jest to tylko mikroskopijny ułamek całości. Wypracował sobie także swój własny indywidualny styl, czy to plastyczny, czy poprzez sposób prowadzenia animacji, co jest dużą wartością tych filmów jakże różniących się od stylistyki disneyowskiej.

Lalki będą pretekstem do dokładniejszego spojrzenia na jedną z dziedzin filmu, jaką jest tradycyjna animacja poklatkowa. Nakreślone zostaną różnice pomiędzy dawnymi a współczesnymi sposobami realizacji (kamerę i taśmę filmową zastąpił aparat cyfrowy i komputer). Wystawa będzie niejako stanowiła konfrontację pomiędzy tym, co dzieje się pod względem animacji dziecięcej dziś.

W tym miejscu mamy nadzieję, że zarówno wystawa, jak i muzealne lekcje czy warsztaty poświęcone zagadnieniom animacji będą zachętą do tworzenia przez dzieci własnych filmowych projektów.

  Jacek Gonciarz

Lego Michała

Wieża Eiffla i Tower Bridge z klocków to największe konstrukcje na wystawie „Lego Michała”. Prywatną kolekcję dziewięcioletniego Michała Becha można oglądać w Muzeum Zabawek i Zabawy od 21 października do 30 listopada 2011 roku.

Ekspozycja zostanie przygotowana wspólnie przez Michała i pracowników Muzeum Zabawek i Zabawy. Najefektowniejsze konstrukcje mają ponad 4000 elementów, Tower Bridge składa się 4287 klocków, natomiast Wieża Eiffla na wysokość. 112 cm.

Michał Bech autor wystawy ma teraz 9 lat, ale Lego to jego pasja od drugiego roku życia. Na początku budował razem z tatą z klocków dla najmłodszych, z czasem przeszedł do bardziej skomplikowanych konstrukcji.

I tak pewnego razu, będąc u taty na rękach przy kościele Dominikanów w Warszawie, Michał spojrzał w górę na ogromną budowlę, po czym zawiesił wzrok na ścianie, przy której stał, i jego uwagę przykuła pojedyncza cegła budowli – zawołał do taty: ELEMENT! Tak oto zrozumiał, że podstawowym składnikiem każdej budowli jest jeden, pojedynczy element. A w zależności, od tego ile mamy elementów i co nam podpowiada wyobraźnia, możemy stworzyć najprzeróżniejsze budowle – tak opowiada dziś o pasji syna jego mama.

Budowanie z klocków nawet najbardziej skomplikowanych budowli to zawsze dopiero początek przygody, Michał wie o tym doskonale i po zakończeniu budowy sam stale zmienia i udoskonala konstrukcje. Ciekawe co zbuduje następnym razem…

Moje pogodne dzieciństwo skończyło się 1 września 1939 r.

Miś z protezą, ocalały z powstania warszawskiego, gałgankowa lalka z Kazachstanu, porcelanowa lala podarowana polskiej dziewczynce przez niemieckiego oficera, miniaturowe mebelki wykonane przez więźniów obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, czy dziecięce zabawki z zagrabionego mienia w obozie na Majdanku to tylko niektóre z niezwykłych obiektów, które będzie można zobaczyć na wystawie pn. „Moje pogodne dzieciństwo skończyło się 1 września 1939″.Na najnowszej wystawie czasowej w Muzeum Zabawek i Zabawy, prezentującej ocalałe zabawki z czasów II wojny światowej, dowiemy się m. in. czym była „gra w szkiełka”, z czego wykonywano zabawki w warunkach kiedy w domach często brakowało na chleb, a przede wszystkim jakie emocje towarzyszyły dzieciom uwikłanym w wojenne sprawy dorosłych i jak one oddziaływały na dalsze życie tych osób. Pani Wiesława Dworzyńska przez całe swoje dorosłe życie przechowywała najcenniejszą lalkę, którą rodzice zmuszeni trudami wojennej codzienności do spieniężenia swoich przedwojennych dóbr, pozwolili jej zostawić. Nie da się też przecenić wartości zabawek wykonanych ręcznie przez Aleksandrę Domanowską w latach okupacji. Filcowe kotki, rękopis sztuki „Kopciuszek”, czy talizman w kształcie serduszka, w którym mała Ola umieściła zasuszony kwiat jaśminu zerwany podczas ucieczki z domu rodzinnego to przykłady niezwykłych, emocjonalnie nasyconych pamiątek wojennych.

Wystawie będzie towarzyszyć prezentacja multimedialna stworzona ze wspomnień dorosłych dziś ludzi, którzy jako dzieci przeżyli II wojnę światową, doświadczając wypędzenia, przesiedleń, osierocenia, głodu, chorób, prześladowań, śmierci, strachu, bezdomności. W czasach, gdzie codziennością był chaos i wszechogarniający lęk, ukochaną zabawką mógł być brzydki z punktu widzenia dzisiejszych dzieci, gałgankowy pajacyk, a pełnym tajemnic placem zabaw – ruiny zbombardowanych domów. Cytaty w prezentacji pochodzą z kilkunastu tomów wspomnień wojennych opublikowanych przez Fundację „Moje Wojenne Dzieciństwo” oraz z archiwów Muzeum Auschwitz-Birkenau i Muzeum Zabawek i Zabawy.

Większość prezentowanych eksponatów odwołuje się do bardzo indywidualnych, osobistych historii ówczesnych kilku i kilkunastoletnich dzieci: Ewy, Ani, Jacka, Irka, Hani, Oli, Lusi, Małgosi, Mirki, Basi, Wiesi
i Januszka. Wyjątkiem są zabawki z Muzeum na Majdanku. Nie znamy imion
i nazwisk dzieci, do których należały. Nie dowiemy się  przez kogo były używane, kochane. Te dzieci bardzo wcześnie rozstały się ze swoimi zabawkami, bo zbyt szybko i brutalnie nastąpił kres ich dzieciństwa.

Mamy nadzieję, że wystawa przybliży obraz codzienności wojennego dziecka, a jednocześnie skieruje uwagę widzów na wszystkie współczesne konflikty zbrojne na świecie, których największymi ofiarami są cywile,
a w szczególności dzieci.

Chcemy aby zarówno wystawa, jak i towarzyszące jej wydarzenia były pretekstem do opowiedzenia dzieciom i młodzieży o tym jak bardzo różni się ich dzieciństwo i czas dorastania od przeżyć ich rówieśników sprzed 60 lat uwikłanych w zawieruchę wojenną – mówi Maciej Obara, dyrektor Muzeum Zabawek i Zabawy.

Wystawa potrwa do 29 kwietnia 2012 r.

 

 

 

 

 

Plan wydarzeń warsztatowo-edukacyjnych związanych

z wystawą pt. Moje pogodne dzieciństwo skończyło się
1 września 1939″

 

22 października/5 listopada/10 grudnia 2011

godz. 11.00-13.00 – warsztaty wykonywania zabawek z papieru, filcu
i tkaniny. Będziemy wykonywać m.in. kalejdoskopy, zwierzątka z filcu
i papieru, pachnące poduszeczki.

 

 

październik/listopad 2011

Warsztaty reportażu radiowego dla młodzieży. Cykl spotkań z reportażystą Radia Kielce – Sebastianem Przybyłowiczem, który zajmuje się m. in. historią codzienności. Uczestnicy nauczą się podstaw reportażu, poszukiwania tematów i prowadzenia wywiadu oraz technik montażowych. Najlepszy materiał zostanie profesjonalnie zmontowany
i wyemitowany na antenie Radia Kielce.

Udział w zajęciach bezpłatny. Ze względu na ograniczoną ilość miejsc obowiązuje rezerwacja pod numerem telefonu:41 343 37 18

 

styczeń/kwiecień 2012

Muzealne spotkania ze świadkami historii – opowieści o wojennym dzieciństwie.

Otwarcie wystawy Mała lalka wielka gwiazda


Z nastaniem wiosny Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach przygotowuje się do wielkiego pokazu mody. 14 kwietnia 2011 r. na wybiegu zaprezentują się lalki Barbie w strojach projektu i wykonania Pani Anity Stokłosy.

Anita Stokłosa (ur. w 1974 r. z wykształcenia technik-hotelarz, a obecnie studiuje sztuki plastyczne na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie) przygodę z lalkami rozpoczęła dzięki swej córce. Dla jej lalek powstawały pierwsze ubranka. Z czasem szycie maleńkiej odzieży stało się jej pasją i każdą wolną chwilę poświęca na tworzenie nowych wykrojów, przeglądaniu mody i szyciu. „Mała lalka – wielka gwiazda” to kolekcja ponad 200 lalek ubranych w miniaturowe stroje. Prezentuje niebanalne zestawienie tkanin, faktur i kolorów w połączeniu z wykrojami pomniejszonymi do skali lalek 11 oraz 16 cali. Ujmuje nie tylko precyzją wykonania, ale również odsłania tajniki miniaturowego krawiectwa. Każde ubranko oznaczone jest wszywką i nazwą marki Anicetta. Żakieciki na podszewkach, zapięcia na haftki lub zatrzaski. Do każdego ubranka dopasowana biżuteria, buty, torebki i kapelusze z filcu.

W 2007 r. kolekcja została wpisana do Polskiej Księgi Rekordów i Osobliwości. W styczniu 2010 r. w międzynarodowym konkursie Couture Doll Design Challenge (www. Couturedoll.com) zajęła 8 miejsce.

          Aranżacja plastyczna wystawy będzie bogata w akcenty krawieckie. Mali zwiedzający będą mogli zabawić się w projektanta mody i ubrać papierowe lalki. Zapraszamy na nową wystawę, która wpisuje się w tegoroczny cykl imprez związanych z Off Fashion.

Na wernisażu , który odbędzie się 14 kwietnia (czwartek) o godzinie 17.00 będzie można skosztować „guzikowy” poczęstunek.

Wystawa Mała lalka wielka gwiazda będzie czynna do 14 czerwca 2011r.

Danny Boy – tajemnice animacji

„Danny Boy” to tytuł jednej z najnowszych animacji, jaka powstała w łódzkim Studiu Se-Ma-For. Scenografię z tego filmu już od wtorku 1 lutego będzie można oglądać w Muzeum Zabawek i Zabawy. 10-minutowy film w reżyserii Marka Skrobeckiego to opowieść o samotności i inności. „Danny Boy” to opowieść o młodzieńcu, który jako jedyny na świecie nie stracił głowy. Błąka się po ulicach wielkiego miasta, przyglądając się, jak inni bez głowy i po omacku potykają się o siebie i błądzą bez celu. Czy chłopiec ma szansę na szczęście i miłość, czy musi upodobnić się do reszty?

Film to animacja lalkowa. „Bohaterowie” filmu powstają w specjalnej modelarni. Są zrobieni z lateksu, mas plastycznych, tkanin czy plasteliny, które otaczają specjalną metalową ruchomą konstrukcję, pozwalającą swobodnie poruszać lalką. Lalki występują w prawdziwych, trójwymiarowych, a nie narysowanych, dekoracjach, które buduje się na hali zdjęciowej. Część takiej scenografii stanie w Muzeum Zabawek i Zabawy.

„Danny Boy” ma na swoim koncie wiele nagród i wyróżnień, m.in. II nagrodę publiczności na festiwalu wSolothurn w ubiegłym roku czy nagrodę „Narcisse” na festiwalu filmów fantastycznych w Neuchatell. Film był kandydatem do Oskara i mimo, że nie zdobył nominacji, poszło mu znacznie lepiej niż fabularnemu dziełu „Wszystko co kocham”. „Danny Boy” znalazł się na skróconej liście kandydatów.

Wystawę „Danny Boy – tajemnice animacji” można będzie oglądać w muzeum do końca lipca

Dziadki! Do orzechów!


Kiedyś nazywano je orzechołomami, zębami, ciskawkami, stryszkami, tłuczkami czy kleszczykami. Te proste przypominają obcęgi lub kombinerki, te skomplikowane i dekoracyjne – figurki żołnierzy, gwardzistów czy królów. Od poniedziałku 6 grudnia w Muzeum Zabawek i Zabawy można oglądać niezwykłą i z pewnością jedną z większych w Polsce kolekcję prawie 400 dziadków do orzechów.

Wernisaż wystawy „Dziadki! Do orzechów!” rozpocznie się o godz. 14. Podczas wernisażu odbędzie się także Wielkie Łupanie Orzechów. Każdy, kto przyjdzie na wystawę z własnym orzechem, będzie mógł go zgnieść w jednym z pięciu muzealnych dziadków. Dla gości wernisażu, wielbicieli fistaszków, orzechów laskowych czy włoskich kawiarnia Kawka Zabawka funduje także inny orzechowy poczęstunek.

Kiedyś nazywano je orzechołomami, zębami, ciskawkami, stryszkami, tłuczkami czy kleszczykami. Te proste przypominają obcęgi lub kombinerki, te skomplikowane i dekoracyjne – figurki żołnierzy, gwardzistów czy królów. Od poniedziałku 6 grudnia w Muzeum Zabawek i Zabawy można oglądać niezwykłą i z pewnością jedną z większych w Polsce kolekcję prawie 400 dziadków do orzechów.

To pierwsza prezentacja tej dużej kolekcji. 243 dziadki zostały kupione do muzeum rok temu od krakowskiego kolekcjonera Adriana Winnickiego, dzięki dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu operacyjnego Dziedzictwo Kulturowe. Pozostałe zostały dokupione w tym roku od pana Jacka Koźlika. Pokaźny muzealny zbiór obejmuje dziadki z wielu krajów świata: Ukrainy, Węgier, Austrii, Niemiec, obu Ameryk, Anglii, Tajwanu, Chin, Czech, Słowacji, Chorwacji i Rosji.

Są dziadki udarowe, dźwigniowe i śrubowe. Najstarszy pochodzi z XIX wieku. – W muzeum nie obchodzi nas jednak ich skuteczność, czy może lepiej powiedzieć użyteczność, ale dekoracyjność czy funkcje ludyczne – wyjaśnia Magdalena Górecka. – Duża część prezentowanych dziadków to drewniane figurki, kolorowych górników, królów, leśniczych, żołnierzy, sprzedawców, skrzatów i latarników, które zachwycają formą, kształtem i starannością wykonania.

Dziadki do orzechów zamieszkały na wystawie w gablotach o kształtach gigantycznych orzechów. Autorem scenografii do wystawy i tytułu ekspozycji jest Jacek Gonciarz. Każdy, kto zechce poznać tajemniczą historię dziadków do orzechów będzie mógł zajrzeć do wielkiej księgi, pełnej legend, dat, nazwisk i ciekawostek o dziadkach.

– To bardzo tajemnicze urządzenie. Łupanie orzechów znane jest co najmniej od 6000 lat p. n. e., a najstarsze zachowane dziadki do orzechów to po prostu kamienie. Rzymianie łupali orzechy już specjalnymi kleszczykami przypominającymi kombinerki. Nie wiemy, kto wymyślił nazwę dziadek do orzechów, wiemy, że obowiązuje w Polsce co najmniej od XVIII wieku. W następnym stuleciu na terenie niemieckiego regionu Rudawy pojawiły się dziadki do orzechów w kształcie figurek. Sławę i popularność zawdzięczają także literaturze i baletowi, czyli baśni E.T.A. Hoffmana i muzyce Piotra Czajkowskiego – wyjaśnia Magdalena Górecka.

Wystawę „Dziadki! Do orzechów!” można oglądać w muzeum do końca marca 2011 roku.